Protesty po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji będą trwały dalej. - Nie spotykamy się w weekend, bo będzie grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Nie chcemy Jurka zagłuszać! - stwierdziła Alicja Łepkowska-Gołaś, stała uczestniczka protestów w Łomży.
Dziś na łomżyński Plac Niepodległości o godzinie 20 przyszło kilkadziesiąt najwytrwalszych osób, podczas gdy w październikowych manifestacjach udział brało udział 300 – 400.
- Zaproszenia na komendę, które otrzymaliśmy po październikowych protestach na pewno część osób wystraszyła. Dostaję mnóstwo wiadomości od osób, które wspierają nas, ale niestety mają pewne obawy i mają prawo do tych obaw i nie wychodzą na ulicę, a to przez ostracyzm, a poprzez piętnowanie środowiska, a to przez strach przed utratą pracy – tłumaczyła nam Alicja Łepkowska-Gołaś, stała uczestniczka protestów.
Reklama
Skromny protest pod eskortą funkcjonariuszy w mundurach i tych nieumundurowanych przeszedł z Placu Niepodległości na Stary Rynek. Później ul. Długą skierował się na ul. Sienkiewicza, by ul. Polową wrócić do punktu wyjścia.