Od 11:00 trwa strajk rolników w Łomży. Ulice Sienkiewicza i Dworna pozostaną zablokowane do godziny 15:00. Rolnicy byli oburzeni nieobecnością posłanki Alicji Łepkowskiej - Gołaś. Poczuli się zignorowani i zdecydowali się na podjęcie radykalnych kroków.
O godzinie 11:00 kilkudziesięciu rolników i osób wspierających protest zebrało się na ulicy Sienkiewicza przy biurze poselskim Alicji Łepkowskiej - Gołaś, jednak jej tam nie zastali. Jak się okazało, posłanka nie zdołała pojawić się na zgromadzeniu, przez nadmiar obowiązków. Jednak podczas wywiadu na żywo zatelefonowała do organizatora.
- Ja chętnie was zapraszam, w poniedziałek już jestem w Łomży i możemy się spotkać - przekazała Łepkowska - Gołaś w rozmowie telefonicznej rolnikom.
- Dobrze pojawimy się, jesteśmy umówieni! - zaakceptowali organizatorzy zaproszenie posłanki.
Jednak mimo rozmowy, rolnicy zdecydowali się okazać to jak bardzo nie zgadzają się z obecną polityką, w dosyć radykalny sposób. Pod biurem poselskim na ulicy Sienkiewicza rolnicy zostawili w skrzyni obornik i worki ze zbożem.
Rolnicy odśpiewali Hymn Polski i ponownie przedstawili swoje postulaty. Hodowcy rolni są bardzo zmotywowani, aby zakończyć politykę rządu w sprawie handlu z Ukrainą i powstrzymać wprowadzanie Zielonego Ładu. Czas pokaże, co wyniknie z ich działań. Może uda się coś ustalić już po poniedziałkowym spotkaniu z posłanką Alicją Łepkowską - Gołaś.