Na 650 tys. złotych oszacowane zostały straty materialne spowodowane wczorajszym pożarem w budynku przy Al. Piłsudskiego w Łomży. Pożar został zakwalifikowany jako duży, a jego gaszenie trwało prawie pięć godzin. W nocy ogień pojawił się w tym samym miejscu jeszcze raz i strażacy musieli ponownie go ugasić.
Jak przekazuje bryg. Grzegorz Wilczyński, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży, zgłoszenie do stanowiska kierowania KM PSP w Łomży wpłynęło o godz. 14.50. Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili, że pali się obiekt magazynowy, widoczny był ogień z dachu dwuspadowego, krytego blachą.
Pracownicy kompleksu budynków, około 20 osób, opuścili obiekty przed przybyciem jesdnostek Straży Pożarnej. Z informacji uzyskanych przez kierującego działaniami ratowniczymi nikogo nie było w środku, jak również nie było osób poszkodowanych.
Podczas gaszenia pożaru strażacy wykorzystali m.in. podnośnik, a ze względu na duże zadymienie używali środków ochrony dróg oddechowych.
Straty w pożarze oszacowane zostały na 650 tys. złotych w tym wartość zniszczeń budynku wyceniono na 150 tys. złotych. Tak wysokie straty wynikają z tego, że zniszczeniu uległ sprzęt i wyposażenie warsztatu samochodowego oraz materiały, surowce do produkcji i półprodukty zgromadzone w zakładzie tapicerskim i jego magazynie. Mienie uratowane oszacowano na wartość 2 mln złotych.
W działaniach brało udział siedem zastępów z JRG w Łomży (14 osób) wspomaganych przez dwa zastępy z OSP KSRG (osiem osób) i jeden zastęp OSP (dwie osoby) spoza systemu. Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała 4 godz. 45 minut. Powierzchnia budynku 300 metrów kwadratowych.
O godz. 2.15 w nocy po raz drugi zgłoszony został pożar w tym samym budynku. Zapaliły się ponownie pozostałości po pożarze i strażacy musieli jeszcze raz udać się na miejsce i je ugasić. Uczestniczyły w tym wyjeździe dwa zastępy JRG z Łomży.
Przyczyny powstania pożaru będą ustalane podczas dochodzenia prowadzonego przez łomżyńską Policję.