Wczorajszy pożar mieszkania przy ulicy Księcia Janusza mógł skończyć się tragicznie. Jak mówią strażacy bohaterska postawa sąsiadki prawdopodobnie uratowała życie 69-letniemu mężczyźnie.
Do pożaru doszło około godziny 22:40. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Gdy ratownicy przyjechali na miejsce ogień objął już mieszkanie na trzecim piętrze. Dodatkowo na klatce schodowej panowało silne zadymienie.
Wielkim bohaterstwem wykazała się sąsiadka z mieszkania obok, która poinformowała odpowiednie służby o pożarze i natychmiast ruszyła na pomoc. Wyprowadziła z mieszkania 69-letniego mieszkańca i sprowadziła go na dół, gdzie przejęli go ratownicy.
- Warto podkreślić bohaterską postawę tej kobiety, którą jako Komenda Miejska bardzo doceniamy. My na miejscu zastaliśmy rozwinięty pożar i nie wiem, czy ten meżczyzna bez tej pomocy by przeżył- wskazał st. kpt. Paweł Kopczewski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.
Reklama
Z informacji przekazanych przez straż wynika, że odważna kobieta ma około 40-50 lat. Uratowany mężczyzna z oparzeniami dróg oddechowych został zabrany do szpitala.
Sami ratownicy jednocześnie pracowali nad oddymieniem klatki, gaszeniem pożaru i ewakuacją reszty mieszkańców. Wyprowadzono mieszkańców z trzeciego i czwartego piętra bloku. Łącznie ewakuowano 8 lokatorów, z których jedna, 77-letni mężczyzna leczący się na astmę decyzją lekarza został zabrany do szpitala. Wśród wyprowadzonych osób znajdowała się również dwójka dzieci.
Po ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu miejsca lokatorzy wrócili do swoich mieszkań, jednak czekała ich ciężka noc. Ogień uszkodził pion ciepłowniczy powodując pęknięcie rury, co poskutkowało brakiem ogrzewania.
Przyczyny pożaru bada obecnie policja, która prowadzi czynności dochodzeniowo-śledcze.