Znacznie więcej wypadków i poszkodowanych w nich osób niż przed rokiem zanotowali w okresie świąt Bożego Narodzenia policjanci w województwie podlaskim. Wciąż są też nieodpowiedzialni kierowcy ruszający w drogę pod wpływem alkoholu.
Przed rokiem okres świąteczny przyniósł pięć wypadków, w których zginęła jedna osoba, a sześć zostało rannych. W tym roku policjanci odnotowali prawie dwa razy więcej, bo aż dziewięć tragicznych zdarzeń na drogach regionu. Choć podobnie jak rok temu zginęła jedna osoba, to już rannych zostało aż 19 osób czyli trzykrotnie więcej!
Jedyne w tym roku zakończone śmiercią zdarzenie miało miejsce w Przewięzi pod Augustowem. 40-letni Hiszpan zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Kierowca zginął na miejscu.
Czworo pasażerów trafiło do szpitala po wypadku w gminie Janów. Kierowca BMW nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, wpadł w poślizg i uderzył tyłem samochodu w drzewo. Był trzeźwy. Zupełnie inaczej niż kierujący paugeotem 24-letni mężczyzna, który w Dobrzyniewie Fabrycznym, mając prawie trzy promile alkoholu w organizmie, zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzył w słup i wpadł do rowu. Zarówno ona sam, jak też dwóch jego pasażerów, zostali ranni i przewieziono ich do szpitala.
Nie od dziś wiadomo, że nie zawsze o liczbie wypadków decydują trudne warunki na drogach. Często jest dokładnie odwrotnie. Jeśli jest ślisko, kierowcy zachowują większą ostrożność i jeżdżą wolniej. Potwierdzają to statystyki minionych świąt. Brak śniegu i dobry stan dróg powodują, że kierowcy czują się pewniej. W niektórych przypadkach, jak widać, zbyt pewnie...