Reklama

Szkarlatyna w szkołach. Narażeni są głównie nastolatkowie. To już epidemia?

20/05/2013 12:10

Ponad czterdzieści osób chorych w kwietniu, ponad trzydzieści przypadków zgłoszonych od początku maja- szkarlatyna przybiera na sile. Na chorobę, do niedawna zwaną przypadłością wieku dziecięcego, zapadają głównie nastolatkowie, uczący się w różnych szkołach na terenie Łomży.

Dane gromadzone przez łomżyński Sanepid nie pozostawiają złudzeń- liczba zachorowań na szkarlatynę rośnie lawinowo.

W pierwszej połowie kwietnia na terenie powiatu łomżyńskiego lekarze zdiagnozowali dziewięć przypadków tej choroby. W drugiej połowie miesiąca było ich już 34- w tym dwie osoby wymagały hospitalizacji. Do 15. maja do Sanepidu wpłynęły zaś dane o kolejnych trzydziestu chorych.

- Chorzy to najczęściej mężczyźni między 17. a 19. rokiem życia, uczący się w różnych szkołach na terenie miasta. Wszystkie zgłoszone przypadki rozpoznano na podstawie objawów chorobowych i leczono jako szkarlatynę- podkreśla Piotr Cymek, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Łomży.

Reklama

Szkarlatyna, zwana też płonicą, to choroba zakaźna, szerząca się drogą kropelkową, dlatego bardzo łatwo o zakażenie.

- Nie jest potrzebny bezpośredni kontakt z chora osobą. Zakazić się możemy przez przedmioty używane przez chorego- bieliznę pościelową, ręczniki czy odzież- ostrzega Piotr Cymek.

Odpowiadają za nią bakterie- paciorkowce grupy A. Początek choroby jest, jak określają to lekarze, "ostry": występuje wysoka, sięgająca nawet 40 st. C temperatura ciała, mogą pojawić się bóle brzucha czy nudności.

Reklama

Charakterystyczne są jednak zmiany na migdałkach (choroba może występować razem z anginą ropną) i intensywnie czerwona (szkarłatna) wysypka na ciele, przypominająca np. ukłucia drucianą szczotką.

Pierwsze objawy pojawiają się zwykle od dwóch do pięciu dni po zainfekowaniu, po kilku dniach bądź tygodniach dochodzi zaś do tzw. grubopłatowego łuszczenia się skóry, szczególnie dłoni i stóp.

Do drugiej wojny światowej szkarlatyna zbierała śmiertelne żniwo. Śmiertelność wśród chorych sięgała 25 proc. Obecnie nie przekracza jednego proc.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości