Nie będzie litości dla przedsiębiorców, którzy od lutego spróbują wznowić działalność wbrew rządowym zakazom. Rząd szykuje zmasowane kontrole. Ustalono to podczas specjalnej narady w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji - dowiedzieli się dziennikarze RMF FM. Do akcji, oprócz sanepidu i policji, ma wkroczyć się skarbówka i strażacy.
Jak informują dziennikarze stacji radiowej, rząd szykuje zmasowane kontrole przedsiębiorców. Ma to być pełne sprawdzanie wszystkich firm, które wbrew zakazom wznowią swoją działalność. Sanepid nie tylko będzie sprawdzał przestrzeganie obostrzeń, ale także i czystość.
Dodatkowo - jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM - nakaz szczegółowego sprawdzania najbardziej opornych dostała skarbówka, a także strażacy, którzy mają skontrolować przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych. Mają oni również wręczać mandaty nawet za minimalnie przeterminowane gaśnice. To ma zniechęcić wszystkie podmioty, które chciałby od poniedziałku wznowić działalność wbrew rządowym zakazom.
Coraz więcej przedsiębiorców buntuje się jednak przeciwko zakazowi i otwierają lokale mimo zaleceń. Wczoraj współwłaścicielki sali weselnej Łapińscy w Starych Kupiskach pojawiły się w Sejmie i wzięły udział w konferencji prasowej.
- Chciałybyśmy oficjalnie ogłosić, że jeśli w ciągu dwóch najbliższych tygodni rząd nie ogłosi oficjalnego planu powrotu do działania branży weselnej, z dniem 5 kwietnia (...) przyłączamy się do akcji #otwieraMY" – deklarowała się - Agnieszka Łapińska, współwłaścicielka podłomżyńskiej sali weselnej.
Reklama
Wczoraj i dziś kontaktowaliśmy się z osobami prowadzącymi w Łomży i okolicy biznesy gastronomiczne i eventowe. Żadna z tych osób nie pozostawia suchej nikt na wczorajszej decyzji rządu.
- Działania rządu są nielogiczne, a pomoc symboliczna. Ładnie to wszystko wygląda w telewizji, a my tu po prostu zdychamy – żali się jeden z właścicieli punktu gastronomicznego, który ma obawy przed otwarciem swojego lokalu - Część naszych zamówień trafiała na stoły weselne, festyny, konferencje. Inwestowałem i dawałem pracę, teraz sam chyba będę jej szukał – dodaje.