Reklama

Tadzio opuścił OIOM! Ważny, ale niepewny krok w przód

29/01/2025 07:32

Ten mały chłopczyk przeszedł już tak wiele. Tyle ciężkich chwil doświadczyli jego rodzice. Ale się nie poddają i walczą, a przede wszystkim czekają, bo czas w tym momencie jest najlepszym, a być może i jedynym lekarstwem. Po ponownej walce o życie Tadzia, która miała miejsce na skutek nagłego zatrzymania krążenia, dwa dni temu nastąpił mały przełom – bardzo znaczący, ale zarazem niepewny krok w kierunku powrotu do zdrowia. Ale jak to mówią: „bo czasami trzeba zrobić krok w tył, by móc zrobić dwa do przodu”. I oby tak było, także i w tym przypadku.

Pierwszą operację mającą na celu korektę bardzo poważnej wady serca Tadzio przeszedł na początku grudnia. Zabieg przebiegł pomyślnie, niestety komplikacje, jakie pojawiły się kilkanaście dni później, mocno zaburzyły proces jego rekonwalescencji. Ponowna operacja była wówczas niezbędna, a chwilowe zatrzymanie krążenia zwiastowało szereg niepokojących informacji, jakie tuż po niej otrzymali rodzice maleństwa. Tadzio miał już nigdy sam nie oddychać, ani nie przełykać śliny…

A jednak stało się inaczej. Ogromna wola życia sprawiła, że Tadzio ponownie nie potrzebuje wspomagania przy oddychaniu, przełyka także ślinę. Co więcej, dwa dni temu szwajcarscy lekarze podjęli decyzję o wypisaniu go z OIOM-u. To bardzo istotne postanowienie, które dodało nowych sił przede wszystkim jego rodzicom, czekającym z utęsknieniem na powrót do domu.  

Reklama

Wczoraj udało nam się nawiązać kontakt z tatą Tadzia, który nie tylko wysłał nam zdjęcie swojego synka, ale także w kilku zdaniach opisał nam jego aktualny stan.

Jest on dalej ciężki do opisania, ponieważ nadal nie wiemy, jakie zmiany zaszły w mózgu po zatrzymaniu krążenia. Karmiony jest przez sondę do żołądka, bardzo dużo wymiotuje i jak nie śpi to głównie płacze. Ciężko powiedzieć, czy wie co się wokół niego dzieje, bo tylko czasami na nas zerka. Plusem jest to, że ostatnio zaczął machać nóżkami, rączkami i trochę główką – napisał pan Bartosz.

Reklama

Przekazujemy Wam Drodzy Czytelnicy te informacje, bo wiemy, że tak jak wcześniej myśleliście ciepło o Tadziu, tak myślicie nadal. Wasza pomoc okazała się nieoceniona w ratowaniu życia i zdrowia tego małego chłopca, ale przypominamy – ona nadal jest potrzebna. Koszty, z jakimi lada moment będą musieli się zmierzyć jego rodzice, są ogromne. Zdecydowanie większe niż się spodziewali, niż my wszyscy się spodziewaliśmy.

Zbiórka środków pieniężnych na pokrycie dodatkowych kosztów leczenia oraz przyszłą rehabilitację Tadzia nadal jest aktywna. A zatem pomóżcie, jak możecie.

Reklama

Link do zbiórki znajduje się TUTAJ.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/01/2025 07:32
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości