Reklama

To jeszcze nie koniec kłopotów Wojciecha Dzierzgowskiego

01/03/2017 11:52

Wygląda na to, że kłopoty byłego wicewojewody podlaskiego Wojciecha Dzierzgowskiego związane z nieprawidłowościami przy składaniu oświadczeń majątkowych jeszcze się nie skończyły. Olsztyńska Prokuratura kolejny raz odwołuje się bowiem od wyroku sądu w tej sprawie.

Jak podała dziś Polska Agencja Prasowa, Prokuratura odwołała się od wyroku sądu w Łomży, który warunkowo umorzył postępowanie wobec b. wicewojewody podlaskiego i b. szefa PSL w regionie Wojciecha Dzierzgowskiego.

18 stycznia Wojciech Dzierzgowski został przez Sąd Rejonowy w Łomży uznany winnym składania nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Sąd jednak uznał, że wobec niskiej społecznej szkodliwości należy warunkowo na 2 lata umorzyć postępowanie karne i nakazał zapłatę nawiązki w wysokości 5 tys. złotych. Wyrok nie był prawomocny i obie strony miały możliwość odwołania się od niego. Taką decyzję podjęła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie i sprawa pojawi się na wokandzie Sądu Okręgowego w Łomży w drugiej połowie marca.

Reklama

Jak za rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztofem Stodolnym podaje PAP, śledczy chcą uchylenia orzeczenia i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania w SR. W ich ocenie, doszło do błędów w ustaleniach tego sądu, co skutkowało przyjęciem, iż czyny zarzucone b. wicewojewodzie podlaskiemu miały niską szkodliwość społeczną.

Wojciech Dzierzgowski był oskarżony o nierzetelne wypełnianie oświadczeń majątkowych, w których nie podawał swoich zobowiązań przekraczających kwotę 10 tys. złotych oraz o wprowadzanie w błąd banków, w których ubiegał się o kredyty poprzez zatajanie części swoich zobowiązań. W lipcu 2015 roku, wyrokiem Sądu Rejonowego w Łomży, Dzierzgowski został uniewinniony od zarzutu nierzetelnego wypełniania oświadczeń majątkowych, natomiast w pozostałej części, dotyczącej wprowadzania w błąd banków podczas uzyskiwania kredytów, sąd warunkowo umorzył sprawę na dwuletni okres próby.

Reklama

Od tego wyroku odwołała się Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która domagała się kary roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 1 tys. zł grzywny. Sąd Rejonowy w Łomży ocenił, że przy składaniu oświadczeń majątkowych do urzędników państwowych nie można stosować tych samych przepisów, co do samorządowych. Uznał więc, że w tej sytuacji wicewojewoda nie miał obowiązku wykazywania swoich zobowiązań.

Opinię tę w całości podzielił Sąd Okręgowy w Łomży, jednak innego zdania był Sąd Najwyższy, który uznał, że sprawa musi zostać bezwzględnie skierowana do ponownego rozpatrzenia, bowiem interpretacja przepisów budzi wątpliwości. Stwierdził, że zastosowana interpretacja przepisów ustawy antykorupcyjnej jest sprzeczna z założeniami jej samej. Uzasadnienie wyroku wskazywało, że politycy niezależnie od rangi powinni wykazywać w oświadczeniach majątkowych zarówno aktywa, jak i pasywa swojego majątku.

Reklama

Tym samym sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia przed Sądem Rejonowym w Łomży, który 18 stycznia wydał wyrok opisany na początku artykułu i który to wyrok obecnie zaskarżyła Prokuratura.

Polityk zarówno w śledztwie, jak i przed sądem, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, liczył na umorzenie jeszcze w prokuraturze. Sprawa karna doprowadziła do odwołania go z końcem kwietnia 2015 roku ze stanowiska wicewojewody podlaskiego. W związku z nią Dzierzgowski przestał też być prezesem wojewódzkich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego, którym był od połowy 2008 r.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości