Wniosek o podniesienie cen ogrzewania, złożony przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, przechodzi kontrolę w Urzędzie Regulacji Energetyki. Przedsiębiorstwo żąda w nim podniesienia cen ciepła o ok. 4 proc. Jeśli specjaliści nie dopatrzą się w nim nieprawidłowości, musimy przygotować się na to, że za ogrzewanie znów zapłacimy więcej.
Wniosek o zatwierdzenie wyższych cen dotarł do URE w połowie maja. Teraz poddawany jest weryfikacji.
- W trakcie postępowania administracyjnego prowadzonego w sprawie zatwierdzenia taryfy Prezes URE dokonuje analizy przedłożonego wniosku w celu sprawdzenia, czy opracowana przez przedsiębiorstwo taryfa spełnia wymagania określone ustawie Prawo energetyczne. W szczególności badaniu i ocenie poddawane są koszty planowane przez przedsiębiorstwo, które stanowią podstawę kalkulacji cen i stawek opłat- wyjaśnia Agnieszka Głośniewska, rzecznik Urzędu Regulacji Energetyki w Warszawie.
Łomżyński MPEC wnioskuje o podniesienie cen o ok. 4 proc. w stosunku do tych, jakie obowiązują teraz. URE ma w zasadzie tylko jedną możliwość, by podwyżki żądanej przez przedsiębiorstwo nie zaakceptować.
- W sytuacji, gdy przeprowadzona weryfikacja kosztów wykaże, że przedsiębiorstwo ustaliło taryfę na poziomie wyższym niż wynikałoby to z kosztów uzasadnionych wraz z uzasadnionym zwrotem z kapitału zaangażowanego w jego działalność, wówczas Prezes URE ma prawo odmówić zatwierdzenia taryfy
i z prawa tego w uzasadnionych przypadkach korzysta, kierując się zasadą równoważenia interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców- dodaje rzecznik URE.
Dotychczasowe ceny ogrzewania będą obowiązywały w Łomży do połowy lipca. Jeśli wniosek o zatwierdzenie nowej Taryfy dla ciepła przejdzie weryfikację URE, wzrost kosztów odczujemy od początku kolejnego sezonu grzewczego. To będzie już trzecia podwyżka MPEC, wprowadzona w przeciągu niespełna dwóch lat. W ubiegłym roku ceny ogrzewania były podnoszone w Łomży dwukrotnie, w sumie o ok. 10 proc.