- Toaleta uwidoczniona na zdjęciu przez aktora Tomasza Karolaka to naprawdę jeden z naszych najmniejszych problemów. Kiedyś prowadziłem próbę i nagle przez dach zaczęła kapać na mnie woda. Dach był łatany już kilka razy, ale ten budynek to ruina- opisywał zaproszony na dzisiejszą sesję Rady Miasta Jan Miłosz Zarzycki, dyrektor Filharmonii Kameralnej im. W. Lutosławskiego w Łomży. Prezydent miasta poinformował, że sala filharmonii będzie remontowana etapami, w ciągu trzech- czterech lat. Radni zaś uznali, że na jej otwarcie "zaproszą Tomasza Karolaka, by jako pierwszy skorzystał z toalety i mógł spuścić w niej wodę".
Sprawa fatalnego stanu sali budynku filharmonicznego i zdewastowanej toalety w części przeznaczonej dla artystów, mocno poruszyła radnych. Nawiązywali do zdjęcia, jakie blisko dwa tygodnie temu wykonał goszczący w Łomży Tomasz Karolak. Fotografię brudnej i mocno zaniedbanej toalety, aktor umieścił na Facebook"u, dając wyraz swojemu oburzeniu na warunki panujące w budynku (o sprawie przeczytasz tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/3898-serwis%C3%B3w.html).
- Toaleta to jeden z naszych najmniejszych problemów- przekonywał dyrektor FKWL Jan Miłosz Zarzycki. - Przez nieszczelne okna foyer, przy dużym wietrze i obfitych opadach, nagle deszcz zaczął dostawać się do środka. Całe szczęście, że w tym czasie nie odbywał się żaden koncert, bo wtedy oglądalibyśmy zdjęcia publiczności brodzącej w wodzie- opisywał, podkreślając zły stan techniczny sali.
W tym roku w budżecie miasta na bieżące remonty w filharmonii, zapisane zostało 350 tys. złotych. Większość tej kwoty przeznaczona będzie na poprawę stanu zaplecza, z którego korzystają rodzimi i przyjezdni artyści.
Na gruntowny remont budynku trzeba jednak jeszcze poczekać.
- W marcu pracownia projektowa powinna już przesłać projekt przebudowy filharmonii, mieszczący się w dopuszczalnej granicy ośmiu milionów złotych. Jednak remont będzie musiał zostać podzielony na etapy, bo całość musimy sfinansować ze środków własnych miasta- mówił podczas dzisiejszej sesji prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski. - Ze strony ministerstwa kultury możemy liczyć na dotację w wysokości ok. dwustu tysięcy złotych, która zostanie przeznaczona na zakup wyposażenia.
Pełna modernizacja sali ma potrwać, według szacunków prezydenta, trzy- cztery lata. Radni uznali, że remont trzeba przeprowadzić, a po jego zakończeniu, na ponowne otwarcie sali, znów zaprosić Tomasza Karolaka.
- Pozwolimy mu jako pierwszemu skorzystać z wyremontowanej toalety i spuścić w niej wodę- podsumował, ku radości zgromadzonych na sali, przewodniczący Rady Miasta Maciej Borysewicz.