Prawdziwie piknikowa atmosfera panowała podczas dzisiejszych obchodów 595. rocznicy nadania praw miejskich Łomży. Tegoroczne obchody zorganizowane zostały w zupełnie inny sposób niż to bywało w latach ubiegłych i spodobały się spacerującym po Starym Rynku, ulicy Farnej i Długiej mieszkańcom. Zamiast oficjalnych akademii i okolicznościowych przemówień postawiono na kulturalną rozrywkę, co musiało spotkać się z uznaniem.
Oficjalnie rozpoczęcie obchodów ogłosił trębacz, grający z ratuszowego balkonu hejnał Łomży. Zaraz po odegraniu hejnału na środku "czerwonego placu" zrobiło się kolorowo od kurpiowskich strojów tancerzy z Zespołu Pieśni i Tańca Łomża, którzy wykonali kilka ludowych tańców. Następnie cały tańczący zespół, przy akompaniamencie akordeonu i w towarzystwie zgromadzonych mieszkańców przeszedł ulicą długą przed budynek Miejskiej Biblioteki Publicznej, gdzie przygotowane już były krzesełka dla każdego, kto chciał posłuchać łomżyńskich legend czytanych przez znane łomżyńskie osobistości. Jako pierwsza do czytania usiadła wiceprezydent Łomży Mirosława Kluczek i trzeba powiedzieć, że czytanie dzieciom bajek świetnie jej poszło. Zapewne dużo ćwiczy z własnymi wnukami... Gratulacje!
Zaraz potem dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Łomży przedstawiły spektakl pt. "Jeleń z Łomży" a wszyscy obecni mogli podziwiać wystawione na ulicę prace plastyczne nagrodzone w konkursie „Łomżyńskie Bulwary”, ogłoszonym przez Liceum Plastyczne im. W. Kossaka. Wszyscy chętni mogli wziąć również udział w konkursie wiedzy o Łomży i chodnikowego malowania, a całą imprezę zakończyła piosenka „My z Łomży” Hanki Bielickiej, której słynnych monologów można było dziś słuchać w okolicach ławeczki przy ul. Farnej.
Obchody 595. rocznicy nadania Łomży praw miejskich, choć dosyć skromne, z pewnością wyróżniły się w tym roku niebanalnym pomysłem na ich organizację. Miejmy nadzieję, że kolejne będą urządzane w podobnym duchu ale z większym rozmachem. Oczywiście kulminację musi stanowić 600. rocznica, która zbliża się wielkimi krokami, warto jednak, by każda kolejna przed tą "okrągłą" zapewniała więcej i więcej rozrywki mieszkańcom i turystom.