Reklama

“W dolinie Narwi” raz jeszcze. Zabójstwo i tajemnice z przeszłości [KONKURS]

30/06/2022 11:50

Dostępna jest już najnowsza powieść Urszuli Gajdowskiej. Raz jeszcze przenosimy się "W dolinę Narwi". O ciekawostkach dotyczących książki i o wybranych wątkach "(Nie)pokornej wdowy" rozmawialiśmy z jej autorką.

Główny bohater mierzy się z demonami przeszłości. Opisując jego losy, pokazuje Pani, jak trudno jest wrócić do zwyczajnego życia po doświadczeniach wojennych. 

- Robert Ostrowski to weteran wojen napoleońskich, były dowódca, który mierzy się z lękami i wyrzutami sumienia, bo od jego decyzji zależało ludzkie życie. Niegdyś ukojenia poszukiwał w ramionach kolejnych kochanek, kieliszku i prywatnych śledztwach w kręgu socjety. Tu spotykamy go po tym, jak poraniony na ciele i duszy, dręczony przez koszmary, zaszył się w swoim dworze i odsunął od ludzi. Testament ojca i jego domniemane zabójstwo zmusza Roberta do działania.

Reklama

Bagaż doświadczeń ma także główna bohaterka. Jej również trudno uciec przed przeszłością. Przez długi czas teściowa sprowadza ją do parteru.

- Natalia to wdowa, którą najpierw mąż, a potem teściowa wpędzili w kompleksy, a która dysponując bardzo skromnym budżetem stara się utrzymać dom. Z oszczędności, ale również z chęci zajmuje się ogrodnictwem, kuchnią i rachunkami. Choć ma wiele talentów to przy teściowej staje się zalękniona i potulna.   

Główna bohaterka to młoda pani Walewska, jej teściowa to starsza pani Walewska. Trudno uciec od skojarzenia z perfumami o tej samej nazwie…

Reklama

- Miło mi, że ktoś zauważył ten szczegół. Maria Walewska była wszak kochanką Napoleona, a historia „(Nie)pokornej wdowy” rozpoczyna się w momencie, kiedy w ręce Roberta trafia tajemniczy liścik od pani Walewskiej skierowany do jego ojca… 

 Jak się żyło w woj. łomżyńskim w 1817 r.?

- Po utworzeniu Królestwa Polskiego Łomża została głównym miastem obwodu łomżyńskiego. To przez nią prowadził trakt polityczny z Warszawy do Moskwy i paradoksalnie dzięki zaborcy nastąpiło ożywienie gospodarcze i rozwój miasta. Ogólnie pierwsze lata istnienia Królestwa Polskiego (nim zaczęto ograniczać swobody) były oceniane pozytywnie przez większość Polaków i stanowiły ewenement w naszej trudnej historii. Nastąpił wówczas względny spokój i powrót do normalnego życia.

Reklama

 Narew była rzeką transportową. Jak dużą rolę odgrywała i kiedy ją utraciła?

- Transport wodny odgrywał dawniej ważną rolę przede wszystkim ze względu na słaby stan dróg lądowych. Rzeki stanowiły naturalne szlaki, które nie wymagały od człowieka w zasadzie żadnych nakładów. Dlatego sieć dróg wodnych w tamtych czasach była znacznie bardziej rozwinięta niż obecnie. Rola Narwi w dalekosiężnej wymianie handlowej wzrosła u schyłku średniowiecza, kiedy w Europie zachodniej wzrosło zapotrzebowanie na drewno i zboże. W pierwszej połowie XIX-tego wieku nadal była znacząca (zwłaszcza po tym, jak w 1825 roku zostały uregulowane stosunki celne polsko – pruskie). Właściwie sytuacja zmieniła się dopiero, kiedy lwią część ładunków ręcznych w drugiej połowie XIX-tego wieku przejęła kolej.

Reklama

W czasie, kiedy dzieje się akcja książki popularne były… opium i ogrodnictwo. Skąd wzięło się zainteresowanie jednym i drugim?

- Ogrodnictwo popularne było znacznie wcześniej. O ogrodach przydomowych traktują zapiski i malowidła pochodzące z starożytnego Egiptu, Mezopotamii, Grecji, czy Rzymu. Później kolejne odkrycia geograficzne przyczyniły się do nowych form ogrodowych. Na początku XIX-tego wieku w tworzeniu ogrodów dominował wyraźnie nurt romantyczny. Powstało wówczas wiele książek i czasopism traktujących o ówczesnych ogrodach, np. wydany w 1813 roku „Katalog Szkółek Niedźwieckich” opisujący rzadkie rośliny. Początkowo parki krajobrazowe i ogrody zakładano przy pałacach, ale w latach późniejszych zaczęto wzorować na nich ogrody przy dworach i siedliskach wiejskich. Co prawda Polska przeżywała renesans w architekturze krajobrazu i fascynację kwiatami w drugiej połowie XIX wieku, ale już w czasie, kiedy dzieje się akcja książki, była na nie moda. Jak większość mód – przyszła z zachodu. 

Reklama

W XIX wieku lekarze przypisywali laudanum (nalewkę alkoholową z opium) jako środek uspokajający, przeciwbólowy, leczący wszelkie „dolegliwości kobiece”, a nawet syrop na kaszel dla dzieci. W aptekach można było nabyć je bez recepty. Powstawały też i stawały się coraz bardziej popularne palarnie opium, którego zażywanie uzależniało wielu ich bywalców. 

W “(Nie)pokornej wdowie” znajdziemy także wątek bezdomnych dzieci. Jak duży był to problem w XIX w.?

- Choć w książce pojawiają się dzieci osierocone i uwypuklony zostaje ich problem, to jednak w Królestwie Polskim nie było tak źle, jak przykładowo w Anglii, przynajmniej jeśli chodziło o funkcjonowanie różnego typu instytucji (kościelnych, państwowych i społecznych). Co prawda często dzieci osierocone wykorzystywane były jako tania siła robocza, ale działania filantropijno-charytatywne (w najszerszym zakresie podejmowane przez Kościół i zróżnicowane w zależności od zaborców) prowadzone w zakresie tworzenia przytułków, szpitali i sierocińców była przykładem dla reszty Europy. Stąd pomysł, by bohater „(Nie)pokornej wdowy” zainteresował się tym tematem.  

Reklama

Wszystkie Pani książki luźno powiązane są losami bohaterów. Jak to się robi? Jak udaje się Pani uzyskać taką spójność, jednocześnie oddając czytelnikom inną historię?

- Dziękuję za miłe słowa. Moi bohaterowie (a przynajmniej część z nich) należą do dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą rodzin i obracają się w tych samych kręgach, dlatego pojawiają się często w tomach, w których to nie oni odgrywają główną rolę. Aby się w tym wszystkim nie pogubić (a przy pracy i trójce dzieci, w tym jednym wymagającym mojego zaangażowania w jego terapię mutyzmu wybiórczego, nie mogłam pisać regularnie) robię notatki i szkice. Każdy tom to inna historia i można je czytać niezależnie od siebie. To zabieg celowy. Chciałam, by czytelnik mógł zdecydować, czy woli coś komediowego (tom 3), poważniejszego z wątkiem kryminalnym (tom 4), czy np. sielsko-przygodowego (tom 2).

Reklama

Zakończenie “(Nie)pokornej wdowy” wbija w fotel. Kiedy ukaże się kolejny tom z cyklu “W dolinie Narwi”?

- Cieszę się, że udało mi się wymyślić coś, co zaskakuje. „Zbuntowana szlachcianka” pojawi się po wakacjach. Będzie to tom piąty, który zamknie ten cykl. Choć nie żegnam się na zawsze z jego bohaterami i część z nich pojawi się w kolejnym cyklu umiejscowionym również w dużej mierze na terenach obecnego Podlasia kilka lat później. 

W tomie piątym pojawia się nowy duet romansowo-detektywistyczny i nowa zagadka, ale również bohaterowie z poprzednich tomów i odpowiedzi na zadane (a niekiedy niezadane) pytania. Będzie również połączeniem powieści obyczajowo-historycznej i romansu z elementami kryminału, komedii i przygody.

Reklama

Dziękuję za rozmowę. 

Powieść "(Nie)pokorna wdowa" objęliśmy patronatem medialnym. Książkę można wygrać w naszym konkursie. Z przyjemnością rozdamy 4 egzemplarze. Co zrobić, żeby je zdobyć? Wystarczy, że w trzech zdaniach opiszecie nam wspomnienie z dzieciństwa związane z rzeką Narew. Odpowiedzi prosimy przekazywać na e-mail: dorota.marianska@mylomza.pl. Najciekawsze z nich nagrodzimy. Czas? Do niedzieli (3.07) do godz. 24:00. O wygranej zwycięzcy zostaną indywidualnie poinformowani.

Zobacz też:

Celtyckie manuskrypty, XIX w. i Łomża, czyli najnowsza powieść Urszuli Gajdowskiej 

Reklama

Komedia romantyczna na nadnarwiańskich terenach. Nowa książka Urszuli Gajdowskiej

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości