Reklama

W KMP Łomża zaginęły ważne dokumenty

19/02/2018 09:42

W Komendzie Miejskiej Policji w Łomży zaginęły ważne dokumenty. Nikt nie wie, gdzie mogą być. Ich brak wykazała przeprowadzona jesienią kontrola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie oraz dyscyplinarne wobec funkcjonariusza nadzorującego obieg dokumentów.

W trakcie kontroli przeprowadzonej przez KWP w Białymstoku okazało się, że w Wydziale Sztab Policji KMP w Łomży brakuje książek pełnienia służby w areszcie łomżyńskiej komendy. Książki rozpłynęły się w powietrzu i nikt nie ma pojęcia, gdzie się podziały. Informację potwierdza asp. Ewelina Szlesińska z Zespołu Komunikacji Społecznej KMP w Łomży.

- Funkcjonariusz z komendy miejskiej przygotowujący materiały do sprawdzenia nie mógł ustalić miejsca przechowywania książek obejmujących dwa okresy z przebiegu służby w pomieszczeniu przeznaczonym dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia. Natychmiast został poinformowany Komendant Miejski Policji w Łomży, który polecił wyjaśnić sytuację na drodze czynności wyjaśniających. Postępowaniem dyscyplinarnym objęta została jedna osoba – nadzorująca obieg i archiwizację tej dokumentacji. Postępowanie jest w toku – odpowiedziała policjantka na nasze pytania w tej sprawie, kierowane do Komendy Wojewódzkiej i przekazane przez Białystok do KMP w Łomży.

Reklama

Nie mógł ustalić jesienią i najwidoczniej dalej nie może, skoro postępowanie w tej sprawie wciąż trwa. Z naszych informacji wynika, że w takiej książce znajdują się newralgiczne dane o osobach przyjmowanych do aresztu, tj. ich dane osobowe, jak również dane osobowe policjantów pełniących służbę. Tego jednak rzecznik łomżyńskiej Policji nie potwierdza.

- W tych książkach odnotowywane jest rozpoczęcie, przebieg i zakończenie służby przez funkcjonariusza służby dyżurnej w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Odnotowuje się tam m.in. godziny przyjmowania osób do pomieszczeń, ich opuszczania, wynik sprawdzania stanu pomieszczeń, wydawanie posiłków, utrzymywanie pomieszczeń w czystości itp. Nie znajdują się tam żadne szczegółowe informacje, gdyż dane takie zawarte są w innej wymaganej przepisami dokumentacji – twierdzi policjantka.

Reklama

Osoba odpowiedzialna za pilnowanie dokumentów nie poniosła póki co jeszcze odpowiedzialności za swoje zaniedbania, a najprawdopodobniej takiej odpowiedzialności nie poniesie w ogóle naczelnik Wydziału Sztab Policji, który złożył raport o przejście na emeryturę. Według informacji, które do nas dotarły naczelnik miał wręcz dostać pewnego rodzaju „nagrodę" w postaci podwyższenia dodatku służbowego o 600 złotych. Niektórzy z policjantów na łomżyńskiej komendzie, choć wcale im nie do śmiechu żartują, że to takie „600+", żeby naczelnik mógł dostać wyższą emeryturę. Tej ostatniej informacji asp. Szlesińska jednak zaprzecza choć przyznaje, że funkcjonariusz, o którego pytaliśmy rzeczywiście wybiera się na emeryturę.

- Funkcjonariusz o którego Pan pyta, złożył raport z prośbą o zwolnienie go ze służby w związku z nabyciem praw emerytalnych i uzyskał zgodę. Nie jest natomiast prawdą, aby otrzymał podwyższony dodatek służbowy w wysokości 600 zł. Dodam, że wobec tego funkcjonariusza nie jest prowadzone żadne postępowanie dyscyplinarne – odpowiada na kolejne z przesłanych pytań rzeczniczka.

Reklama

To, co ostatnio dzieje się w łomżyńskiej komendzie nie wszystkim funkcjonariuszom się podoba. Są tacy, którzy decydują się wyjść z tym na zewnątrz i opowiedzieć co się dzieje w służbie, która ma pilnować przestrzegania prawa, porządku i bezpieczeństwa obywateli.

Fakt, że Policja nie wszystkie informacje potwierdza, a niektórym wprost zaprzecza, trudno traktować poważnie, kiedy przypomnimy sobie bardzo niedawną sytuację ze zmianą na stanowisku zastępcy komendanta w KMP w Łomży. Wówczas również odpowiedzi na nasze pytania były przeczące, a po zaledwie 11 dniach okazało się, że nasze informacje były zgodne z prawdą. W rozmowie z rzecznikiem prasowym KWP w Białymstoku nadkom. Tomaszem Krupą usłyszeliśmy, że Policja nie mogła nam potwierdzić informacji, kiedy rozkaz o odwołaniu zastępcy nie był jeszcze podpisany. Może i nie był... Może i nie mogła...

Reklama

Będziemy ujawniać kolejne tajemnice budynku przy ul. Wojska Polskiego 9.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości