Anna Bronowicz od półtora roku choruje na nowotwór piersi. Na leczenie nierefundowanym lekiem Kadcyla potrzebne jest aż 30 tys. złotych. Zanim zachorowała, pracowała jako nefrolog, pełniąc także dyżury na oddziale onkologicznym. W tym roku zakwalifikowała się do udziału w IV Międzynarodowym Konkursie im. Fryderyka Chopina dla Pianistów Amatorów, lecz choroba uniemożliwiła udział w finale.
Anna Bronowicz od półtora roku choruje na nowotwór piersi. Dotychczasowe leczenie nie było w pełni skuteczne. Kolejnym etapem jest leczenie lekiem Kadcyla, który nie jest refundowany. Koszt terapii to 30 tys. złotych.
- Zanim zachorowałam, zajmowałam się leczeniem innych osób, pracując jako nefrolog na oddziale nefrologicznym ze stacją dializ. Dyżurowałam również na oddziale onkologicznym, więc problemy osób cierpiących na nowotwory nigdy nie były mi obce. Oprócz pracy w szpitalu zajmowałam się również nauczaniem studentów pielęgniarstwa i dietetyki, kontakty ze wspaniałą młodzieżą również dawały mi wiele satysfakcji. Obecnie z powodu choroby nie mogę wykonywać pracy szpitalnej ani dydaktycznej, a bardzo mi tego brakuje - czytamy na stronie zbiórki.
Anna Bronowicz w wolnym czasie zajmuje się muzyką klasyczną grając na fortepianie i śpiewając w chórach. W tym roku zakwalifikowała się do udziału w IV Międzynarodowym Konkursie im. Fryderyka Chopina dla Pianistów Amatorów, trafiając do w grona 40. najlepszych amatorów na świecie. Na udział w finale nie pozwolił nawrót choroby.
- Wielkim wsparciem w chorobie jest dla mnie moja mama oraz moja przybrana córeczka Ewelinka, aktualnie mieszkająca w domu dziecka na Litwie, którą chciałabym adoptować, ale niestety choroba chwilowo stoi temu na przeszkodzie. Mam nadzieję, że przy waszym wsparciu będę mogła wyzdrowieć, aby móc stworzyć wspaniały dom dla osieroconego dziecka i móc nadal pomagać ludziom bardziej chorym ode mnie. Liczę na wasze wsparcie, bo jest ono potrzebne nie tylko mnie. - czytamy.
Link do zbiórki: Zakup leku Kadcyla