Jeszcze kilkanaście lat temu Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Marianowie przypominał typową, zaniedbaną placówkę oświatową z lat 70., w której przestarzałe piece pochłaniały rocznie nawet do 400 ton węgla dowożonego taczkami. Dziś jest to jeden z najnowocześniejszych ośrodków edukacji rolniczej w Polsce, oferujący najwyższej klasy bazę dydaktyczną i nowatorskie rozwiązania technologiczne.
Budowę kompleksu szkół rolniczych w Marianowie rozpoczęto w kwietniu 1968 r. W jego skład wszedł obiekt szkolny wraz z internatem, warsztatami szkolnymi oraz dwoma budynkami mieszkalnymi dla nauczycieli, umiejscowione na prawie 4-ro hektarowej działce. Cały obiekt przekazano do użytku szkolnego już trzy lata później - 1 września 1971 r. I chociaż nazwa placówki kilkukrotnie się zmieniała, ze względu na likwidowane i powoływane kierunki kształcenia to jej siedziba pozostała ta sama.
I to właśnie z tym budynkiem i tą szkołą, wielu mieszkańców naszego regionu, w tym także naszego miasta, wiąże liczne wspomnienia i ogromny sentyment. Przez ponad 50 lat istnienia wykształciła ona bowiem ogromną rzeszę absolwentów, zapisując się trwale w ich pamięci, jako znaczący etap edukacji.
Od 2016 r. Zespołem Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Marianowie zarządza Sławomir Łomotowski. Obejmując funkcję dyrektora postawił on sobie za cel uczynienie z tej placówki jednej z najbardziej nowoczesnych szkół w regionie, a być może nawet i kraju. I tak też się stało, bo właśnie dobiega końca jej gruntowna modernizacja, która przyniosła ogrom satysfakcji, ale była także niezwykle trudnym wyzwaniem. Złożyły się to problemy z finansowaniem, rosnące ceny (spowodowane pandemią i wojną) oraz nierzetelni wykonawcy.
Od momentu narodzin pomysłu do zakończenia inwestycji ph. „Głęboka termomodernizacja budynków w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego m Marianowie” minęło około 8 lat. Największy kryzys nadszedł, gdy wykonawcy opuścili plac budowy, zostawiając po sobie gruzowisko. Niezamknięcie inwestycji wiązało się z wpisaniem projektu na listę zagrożonych przedsięwzięć i mogło skutkować wypowiedzeniem umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Łomotowski wynegocjował wówczas wydłużenie czasu na realizację przedsięwzięcia. Kolejnym podjętym przez niego krokiem było znalezienie nowego wykonawcy i ogłoszenie kolejnych przetargów, co także udało się zrobić.
Cała inwestycja zakończyła się pełnym sukcesem i ostatecznym oddaniem zmodernizowanych budynków do użytkowania. Wdrożony projekt okazał się gigantycznym sukcesem, stając się jedną z największych inwestycji związanych z termomodernizacją w historii naszego kraju - wyższe dofinansowania przeznaczano dotąd bowiem jedynie na obiekty wojskowe i szpitale. Jej całkowita wartość opiewa na kowtę 39 264 000,00 zł, dofinansowanie wyniosło 30 681 345,00 zł, a wkład własny 8 582 654,30 zł.
Dzięki zrealizowanemu przedsięwzięciu szkoła odeszła od przestarzałych pieców węglowych, w których wcześniej spalano rocznie od 350 do 400 ton węgla, a pracownicy musieli dowozić opał taczkami. Zamiast tego wprowadzono kaskadowe pompy ciepła, a zainstalowano je w każdym z trzech budynków należących do szoły. System ten wymagał wykonania aż 105 odwiertów na głębokość 150 metrów, co łącznie dało około 16 kilometrów podziemnych instalacji. Powstały też zupełnie nowe kotłownie i serwerownie a na potrzeby zasilania zainstalowano odnawialne źródła energii w postaci paneli fotowoltaicznych.
Aby zatrzymać ciepło w budynkach z lat 70., przeprowadzono gruntowną izolację. Zakres tych prac obejmował: docieplenie wszystkich przegród zewnętrznych i wewnętrznych, wymianę okien oraz stolarki drzwiowej oraz docieplenie elewacji, dachów i stropodachów. Wszystkie budynki zostały także wzbogacone o system rekuperacji, czyli mechaniczną wentylację z odzyskiem ciepła. Dodatkowo w głównym budynku szkoły zainstalowano agregat chłodzący. Cały ten zaawansowany system jakości powietrza i temperatury jest zarządzany elektronicznie za pomocą komputera.
Mimo że początkowo wykonawcy chcieli ograniczyć się do niezbędnego minimum, czyli położenia kabli, zaszpachlowania ich i zamalowania, dyrektor dopilnował, aby wnętrza zostały estetycznie wykończone. Wykonano m.in.: wyburzanie starych posadzek i kładzenie nowych przewodów elektrycznych, odmalowanie i odnowienie wszystkich klas, montaż sufitów podwieszanych we wszystkich pomieszczeniach we wszystkich budynkach. Zrobiono to, aby ułatwić i przyspieszyć prace oraz umożliwić bezproblemowe przeprowadzanie kolejnych instalacji w przyszłości.
Dla dyrektora Łomotowskiego pomyślne zakończenie tej wieloletniej i niezwykle trudnej inwestycji to moment ogromnego, osobistego triumfu. Jak sam przyznaje, codzienne spacery po zmodernizowanych budynkach budzą w nim wielkie emocje:
- Myślę, że jest takie spełnienie tego, że gdy pierwszy raz startowałem w konkursie, mówiłem, że chcę, żeby to była szkoła najnowocześniejsza, że to się jednak zrealizowało i tak jak chodzę, bo praktycznie codziennie robię obchód szkoły, to powiem szczerze, że gdzieś tam mi się łezka kręci.
Reklama
Sukces ten smakuje tym lepiej, że początkowo otoczenie nie dowierzało jego ambitnym planom. Dyrektor wspomina tamte chwile z uśmiechem:
- Wielu nauczycieli nawet jak ja mówiłem, że mam taką wizję to pukali się pewnie w głowę (…) A ja konsekwentnie miałem swój plan, dążyłem do niego i go realizowałem – podkreśla Łomotowski.
Mimo ogromnego sukcesu i zakończenia tej potężnej inwestycji, dyrektor zapowiada, że „to nie jest jeszcze koniec”, ponieważ w głowie ma już kolejne pomysły.
- Za chwilę będziemy budować bardzo nowoczesne ogrodzenie naszej szkoły ze zdalnym dostępem, a także dwa nowe boiska sportowe – jedno trawiaste, a drugie o podłożu tartanowym, przystosowane m.in. do piłki koszykowej i ręcznej – wylicza.
Reklama
Dodatkowo placówka przygotowuje się do potężnych zakupów z programu KPO na kwotę około 2 milionów złotych, co pozwoli na wprowadzenie w murach szkoły kolejnych, innowacyjnych rozwiązań.
Zmodernizowana i naszpikowana technologią infrastruktura to jednak nie wszystko. Jak zauważa dyrektor Łomotowski, aby placówka mogła w pełni tętnić życiem, potrzebuje uczniów, co w obliczu powszechnej ucieczki młodych ludzi ze wsi do miast staje się coraz większym wyzwaniem. Receptą na to ma być przyciągnięcie młodzieży miejskiej oraz utworzenie innowacyjnych kierunków związanych z odnawialnymi źródłami energii (OZE). Choć obecnie zainteresowanie tym profilem jest jeszcze zbyt małe na otwarcie pełnej klasy, Łomotowski jest przekonany, że to właśnie technologie takie jak biogazownie czy nowoczesne pompy ciepła stanowią przyszłość rolnictwa i gwarantują absolwentom pewny rozwój.