Reklama

Wojna w Edukatorze. Komitet obrony: Prezydent broni małżonki!

28/02/2013 11:09

- Nie pozwolimy, by budowany przez prawie trzynaście lat wizerunek Stowarzyszenia ucierpiał w wyniku prywaty i niezdrowych ambicji trojga usuniętych członków Zarządu, którzy tak naprawdę dla Stowarzyszenia nie zrobili nic- zapowiadają członkowie Stowarzyszenia "Edukator", którzy zawiązali Komitet Obrony Stowarzyszenia. Dyrektorzy placówek oświatowych prowadzonych przez organizację, chcą uznania wybranych przez siebie nowych władz. Nie zgadzają się na dalsze kierowanie "Edukatorem" przez zarząd, w skład którego wchodzi m.in. żona prezydenta Łomży, Izabela Czerniawska.

- Chcemy, by zarząd był taki, jaki sobie wybraliśmy, a nie narzucony, realizujący własne ambicje- tłumaczy Wiesława Bogdan, przedstawicielka Komitetu Obrony Stowarzyszenia.

Nauczycielka wystąpiła podczas wczorajszej sesji Rady Miasta z listem otwartym do radnych, w którym członkowie "Edukatora" proszą radnych o interwencję i "wsparcie Stowarzyszenia w walce z bezduszną biurokracją Urzędu Miasta".

Problemy w Stowarzyszeniu, zdaniem członków Komitetu, zaczęły się kilka lat temu. Od 2011 roku nasilał się "paraliż pracy Stowarzyszenia, spowodowany szkodliwą dla naszej organizacji działalnością trojga członków poprzedniego Zarządu, w tym łamania statutu, zaniedbywania obowiązków, prób wymuszeń oraz niezgodnych z prawem operacji gospodarczych i nieprawidłowości w dokumentacji"- informują członkowie.

W sierpniu ubiegłego roku zwołane zostało Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków, na którym 76 delegatów z ponad trzydziestu kół terenowych wybrało nowy zarząd. Prezesem Stowarzyszenia nadal miałaby pozostać jego współzałożycielka, Barbara Kuczałek. Dotychczasowy zarząd składający się z Izabeli Czerniawskiej, Bogusławy Cymek i Piotra Wycika, miałby zastąpić zespół, w skład którego weszliby Mikołaj Jednacz i Elżbieta Wdziękońska.

"Stary" zarząd Stowarzyszenia nie respektuje jednak uchwał podejmowanych przez nowo wybranych członków i do tej pory nie oddał władzy nad organizacją. Nowe władze "Edukatora" nie zostały też wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego- sąd uchylił uchwałę walnego zgromadzenia, dotyczącą wyboru zarządu.

- Znamienne jest, że od 1999 roku żaden przedstawiciel Urzędu Miejskiego w Łomży nie kwestionował członkostwa tych osób, a wszystkie poprzednie decyzje podjęte z ich udziałem były bez problemów uwidoczniane w KRS. Obecnie reprezentanci Prezydenta Łomży jako organu nadzoru, wszelkimi sposobami próbują przywrócić do władzy skompromitowanych i jednomyślnie usuniętych członków poprzedniego Zarządu Stowarzyszenia, a wśród nich żonę tegoż Prezydenta- przekonują w liście członkowie Komitetu.

Prezydent Mieczysław Czerniawski zapewnił wczoraj, że z nadzoru nad Stowarzyszeniem wyłączył siebie oraz wiceprezydent Mirosławę Kluczek i sekretarz miasta Tamarę Małachowską- obie związane przed kilku laty z "Edukatorem". Nadzór nad Stowarzyszeniem od września ubiegłego roku pełni wiceprezydent Beniamin Dobosz.

- Bez woli i przyzwolenia Prezydenta Mieczysława Czerniawskiego jego podwładni nie podejmowaliby takich bezprecedensowych i szkodliwych społecznie działań, mających wyraźne znamiona prywatnej rozgrywki. Znamienne, że ta prywatna wojna prowadzona jest w imieniu administracji państwowej i na koszt podatnika!- twierdzi zespół koordynacyjny Komitetu, prosząc o pomoc łomżyńskich radnych.

"Edukator" prowadzi ponad czterdzieści szkół i placówek edukacyjnych. W Łomży do organizacji należą dwie grupy żłobkowe, przedszkola "Mały Artysta" oraz "Wesołe Słoneczko" i Przedszkolny Ośrodek Wsparcia i Rehabilitacji Dzieci Niepełnosprawnych.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości