Eksplozja gazu z butli wstrząsnęła 8 maja domem jednorodzinnym w Siemieniu Nadrzecznym. Jedna osoba została wtedy poparzona i zabrana do szpitala. Wygląda na to, że nie był to wypadek, a umyślne zainicjowanie eksplozji. Ponadto prokuratura zarzuca Jakubowi M., znęcanie się nad córką i szarpanie z policjantami.
- Jakubowi M. przedstawiono zarzut tego, że w dniu 08 maja 2019 roku w miejscowości Siemień Nadrzeczny sprowadził zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach poprzez umyślne odkręcenie butli z gazem, a następnie zainicjował eksplozję wskutek czego spaleniu uległa znaczna część domu oraz wyposażenia - informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży.
Oskarżonemu przedstawiono też zarzuty znęcania się psychicznego nad córką oraz zmuszenia funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Łomży do zaniechania prawnej czynności zatrzymania, poprzez stosowanie przemocy. Jakub M. miał szarpać i odpychać policjantów.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Łomży zastosował wobec oskarżonego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Za sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, w postaci eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych albo innego gwałtownego wyzwolenia energii, rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących lub parzących grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Przypomnijmy, do wybuchu gazu z butli doszło 8 maja w Siemieniu Nadrzecznym w gminie Łomża. Poparzony mężczyzna został odwieziony do szpitala. Wybuch słychać było w całej okolicy.