Grupa około 40 osób wyruszyła dziś wieczorem w wędrowną, nocną Drogę Krzyżową. Trasa wędrówki biegnie po trudnym, nadrzecznym terenie, od Nowogrodu do Łomży, długimi fragmentami wręcz po bezdrożach. Czy zdołają dotrzeć do celu? Towarzyszyliśmy im na początku drogi.
Grupa głównie młodych ludzi z łomżyńskich szkół średnich pod przywództwem dwóch braci Kapucynów zbiórkę ustaliła sobie na przystanku MPK, skąd wspólnie wyruszyli autobusem linii 9 do Nowogrodu. Tam dołączyło do nich kilka miejscowych osób i wspólnie wyruszyli spod cmentarza w stronę Szablaka. Ale nie uczęszczaną zwykle drogą, a zwykłą, polną, wiodącą między polami.
- Po raz pierwszy organizujemy taką wyprawę, a czy ją powtórzymy, to zależy o tego, jak nam się uda ta dzisiejsza - mówi brat Piotr Anusiewicz, jeden z organizatorów nietypowej Drogi Krzyżowej.
Trasa drogi długości około 30 km biegnie wzdłuż Narwi oraz Groblą Jednaczewską. Zakończenie planowane jest nad ranem Eucharystią w Klasztorze Kapucynów.