Od ubiegłego tygodnia Julka Kierzkowska z Jedwabnego przebywa w Bostonie, gdzie niedługo przejdzie operację serca. Pieniądze potrzebne na leczenie udało się zebrać dzięki samozaparciu rodziców i wszystkich ofiarodawców.
Państwo Kierzkowscy wylecieli do Stanów Zjednoczonych w ubiegłym tygodniu. To właśnie tam 1,5-roczna Julka ma przejść kosztowne leczenie.
- W Bostonie i okolicy mieszka klika osób, które wspierały nas w czasie zbiórki i robią to dalej. W razie potrzeby pomagają nam na bieżąco, za co jesteśmy bardzo wdzięczni - przekazała nam mama Julki.
Wiemy też, że wszystko idzie zgodnie z planem. Julka codziennie przechodzi w szpitalu badania, aby lekarze uzyskali do dnia operacji jak najbardziej szczegółowy i dokładny obraz jej serduszka. W najbliższym czasie będą to rezonans magnetyczny, echo serca i bardzo inwazyjne badanie - cewnikowanie serca.
- Cieszymy się, że po badaniach każdego dnia wraca do domu i nie musi zostawać w szpitalu, bo dzięki temu jest mniej zestresowana - mówi o Julce pani Anna Kierzkowska.
Operacja ma odbyć się już 16 lutego. Nie jest to ostateczny termin, ponieważ zdarza się, że lekarze operują pilne przypadki poza kolejnością i wtedy data zabiegu może ulec zmianie.