W przeddzień święta Wojska Polskiego wiceminister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił nadejście długo wyczekiwanych zmian w regulaminie wojskowym. Czego dokładnie mają one dotyczyć? Sprawdźcie sami.
"Regulamin ogólny żołnierza Wojska Polskiego" jest zbiorem postanowień regulujących codzienną działalność służbową. Nakłada on na żołnierzy, niezależnie od stopnia wojskowego i stanowiska, obowiązek w zakresie znajomości, przestrzegania i egzekwowania tych przepisów. Jak do tej pory zapisy w nim zawarte były dość rygorystyczne pod kątem, chociażby wyglądu żołnierza, ale to już niebawem ma się zmienić.
Długo wyczekiwana zmiana w/w dokumentu ma nastąpić z dniem 1 września br., o czym poinformowali w trakcie środowej konferencji prasowej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz pełnomocnik MON ds. warunków służby wojskowej Paweł Mateńczuk ps. „Naval”, były żołnierz GROM i autor książek o komandosach.
Chociaż wicepremier nie zdradził wielu szczegółów dotyczących nadchodzącej modyfikacji, podkreślił, że będą one niezwykle istotne – z różnych względów – od tych osobistych po bardziej ogólne, mających swoje źródło w porównywaniu sytuacji w Wojsku Polskim do tej w większości współczesnych armii. Zgodnie z zapewnieniami szefa MON polski żołnierz już wkrótce będzie mógł mieć brodę, a także tatuaż w widocznym miejscu. Niby błahe sprawy, ale według Kosiniaka-Kamysza na chwilę obecną zbyt mocno negowane i po prostu nieżyciowe. Wielokrotnie odbierają one przecież żołnierzom tak ważny dla ich efektywnego funkcjonowania komfort – aktualnie bowiem o zaroście w wojsku nie ma mowy (poza szczególnymi przypadkami), a tatuaże muszą być zakrywane długą odzieżą nawet latem.
Złagodzenie polityki armii w naszym kraju potwierdził pełnomocnik MON Mateńczuk. Zaznaczył on jednak, że po aktualizacji regulaminu wojskowego żołnierze mimo możliwości posiadania tatuażu, czy też brody będą musieli nadal wyglądać schludnie, a zarazem estetycznie – oczywiście zawsze.