Wiszące na drzewie zwłoki znaleziono wczoraj w okolicy wsi Górki Sypniewo. Najprawdopodobniej 31-letni mężczyzna popełnił samobójstwo, bo według wstępnych ustaleń na ciele denata nie odnaleziono żadnych obrażeń. Mężczyzna od kilku dni nie kontaktował się z rodziną, która zgłosiła zaginięcie.
Jak dowiedzieliśmy się w Prokuraturze, zwłoki zostały odnalezione wczoraj rano, około godz. 9.00. 31-letni Tomasz R. powiesił się na drzewie w lesie niedaleko wsi Górki Sypniewo. Zwłoki znalazł brat zmarłego.
- Prawdopodobnie denat przyjechał samochodem, bo znaleziono też samochód, który był jego współwłasnością - informuje prokurator Maria Kudyba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Mężczyzna wyjechał z domu w sobotę 9 kwietnia. Ponieważ nie wracał, rodzina zgłosiła wczoraj Policji zaginięcie.
Jak poinformowała prokurator Maria Kudyba, odbyła się już sekcja zwłok. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie stwierdzono żadnych obrażeń i brak jest udziału osób trzecich. Teraz będą wykonywane dalsze czynności celem ustalenia kiedy nastąpiła śmierć i wszelkich innych szczegółów.