Wczorajszy wieczór w Łomży stał pod znakiem teatru w jego najbardziej otwartej i różnorodnej formie. Trzydziesty ósmy Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka zainaugurował swoją część offową spektaklem plenerowym „Flower Power” w wykonaniu warszawskiego Teatru Sztuka Ciała, który mimo wietrznej i chłodnej aury przyciągnął tłumy mieszkańców – od najmłodszych po seniorów.
Spektakl rozpoczął się na Starym Rynku, jednak już po chwili kolorowy korowód aktorów, na czele ze szczudlarzem i muzykami z Brass Federacji, ruszył w teatralną wędrówkę ulicą Długą. Publiczność nie tylko podążała za barwnym pochodem, ale aktywnie uczestniczyła w wydarzeniach. Za pomocą pantomimy i ruchu aktorzy opowiedzieli historię budzenia się natury i nieustającej odnowy. Spektakl był żywy i nieprzewidywalny, a jego otwarta forma wciągała wszystkich obecnych w wir wydarzeń.
Jeszcze przed rozpoczęciem tego barwnego widowiska, w Galerii Pod Arkadami otwarto wystawę „Światło, forma, filozofia” autorstwa czeskiego scenografa Jana Polívki. Artysta pochodzący z czeskiej Pragi, dziś mieszka w naszym mieście na stałe – towarzyszy żonie, Sylwii Polívkovej, związanej z Teatrem Lalki i Aktora. Jak sam mówi Łomża to idealne miejsce do życia.
Wieczorem, w przestrzeni Hali Kultury, publiczność mogła zobaczyć poruszający spektakl „War Maker” czeskiego DAFA Puppet Theater. Przedstawienie oparte na historii palestyńskiego artysty Karima Shaheena to emocjonalna podróż przez wspomnienia wojenne, wygnanie i próbę odbudowy tożsamości. Twórca i odtwórca głównej roli, Palestyńczyk z Jordanii Husam Abed stworzył świat pełen napięcia, ale i nadziei.
- To historia mojego przyjaciela, z którym dzieliłem mieszkanie w obozie Yarmouk w Syrii w 2000 roku - mówi Abed. - W Łomży jesteśmy po raz trzeci z różnymi przedstawianiami. Wspaniałe miasto i wspaniali ludzie- dodaje.
Reklama
Tegoroczna edycja festiwalu Walizka od samego początku pokazuje, że teatr to nie tylko forma, ale przede wszystkim treść – poruszająca, angażująca, czasem lekka i zabawna, innym razem głęboka i trudna, ale zawsze żywa i bliska człowiekowi.