Reklama

Bezpiecznych miejsc nie ma. Fala chuligaństwa w mieście. [VIDEO]

17/09/2013 08:00

Wybite boczne szyby w samochodach, zarysowany lakier- w mieście wzrasta liczba uszkodzeń mienia. - To typowe wybryki chuligańskie, coraz bardziej dokuczliwe- przyznaje insp. Andrzej Ryński, komendant miejski policji w Łomży. Sprawcy nie zdają sobie sprawy, że zniszczenia odczują boleśnie na swojej kieszeni- to właśnie konsekwencje finansowe chuliganom grożą bowiem najczęściej.

Informacje o zniszczeniach mienia docierają do łomżyńskiej policji z różnych części miasta i spoza Łomży. Tylko w ostatnim czasie zgłoszeń było kilkanaście.

- Wyjątkowo niebezpiecznych miejsc nie ma, ta fala rozkłada się na całe miasto. Chuliganów nie odstrasza oświetlenie, w tej chwili całe miasto jest bowiem oświetlone dość dobrze- przyznaje insp. Ryński.

Ofiarą najczęściej padają samochody: wybijane są w nich szyby, rysowany lakier.

Jak przyznaje komendant policji, w przypadku uszkodzeń mienia, wina jest ciężka do udowodnienia, szczególnie jeśli na miejscu nie ma zamontowanego monitoringu. Jednak kiedy sprawcę uda się znaleźć, sankcje są dotkliwe. Chuligani najczęściej obciążani są bowiem kosztami finansowymi, wyliczonymi np. przez ubezpieczalnię.

Reklama

Policja prosi o czujność sąsiedzką, zwracanie uwagi na to, co dzieje się choćby na przyblokowym parkingu.

- Kupienie samochodu w Polsce jest jednak jakąś kwestią wyrzeczenia, nie dziwi więc zdenerwowanie właścicieli, że dorobek życia jest niszczony przez jakąś nieodpowiedzialną osobę. Dlatego prosimy o zwracanie uwagi, my żadnych sygnałów nie będziemy lekceważyć- dodaje komendant.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości