Nie trzeba było długo czekać na reakcję władz miasta po upublicznieniu prośby prezesa Łomżyńskiego Klubu Karate, Dariusza Syrnickiego o przekazanie budynku po dawnym przedszkolu przy ul. Reymonta pod budowę Centrum Sportów Walki. Wszystko wskazuje na to, że działki ze stojącym na niej budynkiem ŁKK nie dostanie, bo- zdaniem ratusza- koszt remontu nieruchomości może okazać się zbyt duży.
Z Dariuszem Syrnickim spotkał się prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski.
- Prezydent ocenił ideę utworzenia Centrum Sportów Walki jako bardzo interesującą. Docenił, że środowisko sportowe potrafiło wypracować ją wspólnie (wg koncepcji, z Centrum sportów korzystać ma kilka klubów). Ważne jest także to, że to Klub chce podjąć wysiłek zgromadzenia funduszy na potrzebną modernizację- relacjonuje Anna Sobocińska, rzecznik prezydenta miasta.
Przebieg spotkania wskazuje jednak na to, że przy ul. Reymonta centrum sportowe nie powstanie.
- W ocenie specjalistów z ratusza, budynek po przedszkolu przy ul. Reymonta jest w złym stanie technicznym, nie spełnia wymogów, narzucanych obiektom użyteczności publicznej (w tym zbyt niska kondygnacja, zły stan techniczny elewacji, dachu, podłóg, drzwi, okien, nie spełnione warunki przeciwpożarowe). Przebudowa budynku wymaga dużych nakładów finansowych, mogłaby pochłonąć, wg szacunków, nawet kilkaset tysięcy złotych. Obecnie budynek przeznaczony jest do rozbiórki, a działka na sprzedaż- czytamy w komunikacie wydanym przez ratusz.
Inicjatywa powstania CSW nie musi jednak upaść.
- Prezydent sugerował rozważenie innej lokalizacji pod Centrum. Na razie w tej kwestii nie zapadły żadne wiążące decyzje- dodaje Anna Sobocińska.