Reklama

Chaos w sądach. Przesyłki nie docierają na czas, sędziowe odwołują rozprawy.

06/02/2014 07:37

Powoli zaczyna ziszczać się czarny scenariusz przewidziany przez prawników- Polska Grupa Pocztowa, wyłoniona w przetargu do doręczania korespondencji sądowej, nie radzi sobie z ogromem pracy. Kłopoty dotknęły także Łomżę. Sędziowie zmuszeni są przekładać i odraczać terminy rozpraw, część dokumentacji wysyłana jest samochodami, bo nowy operator nie bierze odpowiedzialności za jej doręczenie.

Polska Grupa Pocztowa za doręczanie korespondencji sądowej odpowiada od początku roku. Operator wygrał przetarg ogłoszony przez Centrum Zakupów dla Sądownictwa (jednostkę centralną, decydującą o wyborze operatora pocztowego dla wszystkich sądów i prokuratur w Polsce), pokonując dotychczasowego monopolistę- Pocztę Polską. Wygrał ceną, oferując usługę o ok. 80 mln złotych tańszą.

Sęk w tym, że PGP nie ma rozbudowanych struktur. Nieodebrane przesyłki nie trafiają już do placówek pocztowych, ale np. do kiosków, sklepów, punktów kasowych (dokładnie pisaliśmy o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/5901-korespondencja.html).

Reklama

Rozstrzygnięcie przetargu od początku budziło wątpliwości środowiska prawniczego. Wystarczył miesiąc funkcjonowania nowego systemu, by czarne przewidywania zaczęły się spełniać.

- Sędziowie są zmuszeni odraczać terminy rozpraw, bo zawiadomienia nie docierają na czas- potwierdza sędzia Jan Leszczewski, rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży. - Łomżyński sąd, do tej poty chwalony za szybkie wyznaczanie terminów rozpraw, będzie musiał wziąć "poprawkę" na nowego operatora i wyznaczać dalsze terminy, co przedłuży rozstrzygnięcia spraw- nie ukrywa.

Reklama

Okazuje się też, że wybór, który miał przynieść oszczędności, zmusza sądy do wydawania jeszcze większych pieniędzy, niż do tej pory. Zawiadomienia o rozprawach i wezwania, w przypadku odroczenia terminu, wysyłane są po raz drugi, co pociąga za sobą konieczność kolejnej opłaty. Części dokumentów PGP zaś nie doręcza.

-Umowa z PGP nie obejmuje dostarczania akt, operator za to nie odpowiada. By mieć zatem pewność, że dokumentacja dotarła nienaruszona, wysyłamy ją samochodem. Nie muszę wspominać, jakie koszty to generuje- mówi sędzia Leszczewski.

Reklama

Centrum Zakupów dla Sądownictwa umowę z nowym operatorem zawarło na dwa lata. W tym czasie firma ma dostarczyć ok. 98 milionów przesyłek.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości