Reklama

Chciał zaciągnąć raty na ukradziony dowód. Trafił na znajomego.

23/01/2014 12:28

W dobie kredytów bez zabezpieczeń, zaciągnięcie zobowiązania ratalnego na dowód, choćby ukradziony, to żaden problem. Z takiego założenia zapewne wyszedł 25-letni mieszkaniec Łomży, próbując kupić laptopa. Traf chciał, że sprzedawcą okazał się znajomy osoby, za którą podawał się oszust. Sprawa trafiła na policję.

Do zdarzenia doszło w jednym z łomżyńskich sklepów z elektroniką. 25-letni mieszkaniec miasta przyszedł na zakupy, wybrał sobie wartego dwa tysiące złotych laptopa i udał się do kasy, by zakup rozłożyć na raty. Jedynym wymaganym zabezpieczeniem kredytu było okazanie dowodu osobistego, co 25-latek uczynił.

Okazało się jednak, że sprzedawca rozpoznał na zdjęciu w dowodzie swojego znajomego- w żadnym razie nie była to osoba okazująca dokument. Od razu powiadomił policję o próbie oszustwa.

- Wnikliwa praca łomżyńskich funkcjonariuszy doprowadziła wczoraj do zatrzymania 25-latka podejrzanego o usiłowanie oszustwa. Mężczyzna usłyszał już zarzut, do którego się przyznał. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem- informuje Ewelina Szlesińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości