Reklama

Chludziński: Czy stać nas na populizm w kwestii gospodarowania odpadami?

12/01/2017 10:13

Nie milkną wciąż echa ostatnich decyzji Rady Miejskiej Łomży dotyczących gospodarki odpadami w naszym mieście. Kilka dni temu, na jednym z portali, opublikowane zostało wystąpienie w tej sprawie radnego Tadeusza Zaremby. Dziś, swojemu koledze, odpowiada radny Witold Chludziński.

Poniżej publikujemy w całości, bez zmian i poprawek, tekst nadesłany do naszej redakcji przez radnego Witolda Chludzińskiego. Czekamy także na inne głosy w dyskusji.

Na portalu internetowym 4lomza.pl opublikowany został tekst odnoszący się do gospodarki odpadami w mieście, autorstwa Tadeusza Zaremby - mojego kolegi z Rady Miejskiej. O co jednak w nim chodzi, chyba nikt poza samym autorem nie rozumie. To, co się z tego tekstu wyłania to kwiecisty język, złośliwości i brak konkretów. Kojarzy mi się on ze szkolnymi apelami z epoki słusznie minionej. Myślę, że nasi mieszkańcy zasługują na inny przekaz w tej sprawie.

Reklama

Pragnę podkreślić, że każda decyzja skutkująca podwyżką opłat dla mieszkańców jest trudna do podjęcia, zarówno dla Rady Miejskiej, jak i samego Prezydenta. Wystarczy na to spojrzeć choćby z ludzkiego punktu widzenia - dotyka ona przecież nas samych, bo w tym mieście mieszkamy. Zawsze na taki krok decydujemy się w ostateczności.

Obejmując mandat radnego ślubujemy nasze obowiązki sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro naszego miasta i jego mieszkańców. W kwestii gospodarki odpadami w postępowaniu kolegi Tadeusza Zaremby i niektórych innych członków Rady Miejskiej tej odpowiedzialności nie widzę. Jest natomiast tani populizm i dezinformacja. Brakuje mi nawet odrobiny chęci pochylenia się merytorycznie nad tą trudną do podjęcia decyzją.

Reklama

Przejdę już do konkretów, których w moim przekonaniu, zabrakło w wypowiedziach kolegi Tadeusza Zaremby.

W projekcie budżetu miasta na 2017 rok Prezydent zaproponował zabezpieczenie środków na cały system gospodarowania odpadami w Łomży w kwocie 6 mln 667 tys. zł. Obejmowało to zarówno podwyżkę wprowadzoną przez spółkę ZGO za przetwarzanie odpadów, jak też wyższe kwoty odbioru śmieci od mieszkańców. Jednak to właśnie na wniosek kolegi Zaremby kwota ta (i słusznie) została zmniejszona do wysokości 5 mln 167 tys. zł. Stajemy teraz przed faktem podjęcia stosownych uchwał przez Radę Miejską, gdyż w tegorocznym budżecie na obsługę odbioru odpadów pozostaje niewystarczająca kwota w wysokości około 560 tys. zł wobec ponad 1 mln 440 tys. zł wydatkowanych na ten cel w ubiegłym roku. Niezależnie od przyjętego ostatecznie rozwiązania, by uchronić mieszkańców przed śmieciowym „armagedonem", konieczne będzie podjęcie uchwały podnoszącej stawki opłat.

Reklama

System musi sam się finansować

Mieszkańcy nie muszą tego wiedzieć, ale każdy radny wypowiadający się w tym temacie powinien posiadać wiedzę, iż zgodnie z przepisami prawa system gospodarowania odpadami powinien sam się finansować. Wszystkie koszty związane z jego obsługą, w który wchodzi nie tylko wywóz odpadów, ale również ich przetwarzanie, musi być sfinansowane z wpływów z podatku śmieciowego. Samorząd nie ma możliwości dofinansowania tego systemu. Skoro stawka za przetwarzanie odpadów wzrosła o 27 proc., a koszt wywozu odpadów przez firmy także wzrósł (co pokazały dwa przetargi), niestety konieczne jest podniesienie opłat, aby załatać powstałą dziurę finansową.

Reklama

Możliwe rozwiązania

Wyłonienie wykonawcy odbioru śmieci w postępowaniu przetargowym.
Prezydent ogłosił dwa przetargi na wywóz odpadów komunalnych z terenu naszego miasta. Najniższa proponowana przez firmy oferta była o 30 proc. wyższa niż dotychczas. Cenę tę dyktuje rynek. Nie ma na nią wpływu ani Rada Miejska, ani Prezydent.

Odbiór śmieci przez MPGKiM.
Miasto nie może zlecić wywozu odpadów zakładowi budżetowemu, poza trybem szczególnym (w takim jesteśmy obecnie). Część moich kolegów 2 Rady Miejskiej chyba o tej kwestii zapomina, lub celowo nie chce przyjąć jej do wiadomości. MPGKiM może realizować wywóz odpadów tylko do rozstrzygnięcia przetargu, który Prezydent ma obowiązek ogłosić niezwłocznie.

Procedura „In house".
Polega ona na zleceniu w trybie bezprzetargowym odbioru i wywozu odpadów spółce należącej do samorządu. Niestety, do niektórych moich kolegów 2 Rady Miejskiej nie dociera, że w obecnym stanie prawnym nasze miasto nie może tego zlecić ani ZGO, ani innej spółce miejskiej. Możliwe to będzie dopiero za około 2 lata. W tym wypadku konieczne jest także renegocjowanie umów z osiemnastoma gminami wchodzącymi w skład systemu gospodarowania odpadami w naszym regionie. Należy jednak pamiętać, że również w tym przypadku nie unikniemy podwyżek dla mieszkańców.

Powołanie nowej spółki.
W tym przypadku kolega Tadeusz Zaremba uprawia demagogię, sugerując, że jest to tańsze rozwiązanie. Zapomina, że nowa spółka to także konieczność powołania nowego zarządu, rady nadzorczej, ludzi, zakup odpowiedniego sprzętu. To zasilenie nowej spółki na start z budżetu miasta kwotą kilku milionów złotych, by nie przynosiła strat. A przypomnę, że środki z budżetu miasta to też są środki mieszkańców Łomży! No i ponownie - nie unikniemy podwyżki opłat dotykającej nas wszystkich.

Segregacja odpadów.
Tu wypada mi się zgodzić z kolegą Tadeuszem Zarembą, że jest to bardzo ważna kwestia. By odpowiednio ją stosować musimy cały czas edukować się wszyscy, niezależnie, czy mieszkamy w domkach jednorodzinnych, czy w zabudowie wielorodzinne]. Prawidłowa segregacja wymaga poniesienia kosztów przez każdego z nas indywidualnie, by później posegregowane odpady trafiały do odpowiednich pojemników. Potrzeba jeszcze dużo czasu i nakładów na edukację, by przebiegała ona prawidłowo, nie tylko w Łomży, ale i w całym kraju. Wprawdzie jest w Polsce samorząd wprowadzający pilotażowo system lokalnych punktów segregacji odpadów, polegający na ustawieniu w rożnych częściach danej miejscowości kontenerów z obsługą, ale wiąże się to niestety z dodatkowymi, wysokimi kosztami, na które naszego samorządu raczej nie stać. Kto te koszty musiałby ponieść? Chyba nie muszę pisać.

Kończąc pragnę zaznaczyć, że spodziewałem się więcej merytoryki po koledze radnym Tadeuszu Zarembie. Kwestia gospodarowania odpadami w mieście wymaga konstruktywnej dyskusji, poszukiwania najlepszych rozwiązań, a nie głoszenia populistycznych haseł. To nie prowadzi do budowy i rozwoju, a wręcz przeciwnie. Taka postawa nie do końca wpływa dobrze na Nasze wspólne dobro jakim jest miasto Łomża. Musimy rozmawiać, ale nie łudźmy się, podwyżki opłat za odbiór odpadów nie unikniemy.

Witold Chludziński - Radny Rady Miejskiej Łomży

Reklama

P.S. Gratuluję koledze Tadeuszowi zdjęcia w artykule

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości