Skrzyżowanie ul. Woj. Polskiego z ul. Sikorskiego ma być objęte znacznie częstszą, systematyczną kontrolą strażników miejskich. Właśnie tam kierowcy nagminnie łamią przepisy, lekceważąc zmieniające się światła sygnalizacyjne. Część wykroczeń rejestruje obrotowa kamera, obraz nie jest jednak podstawą do ukarania lekkomyślnych kierowców. Stąd jeździe przez skrzyżowanie przypatrywać się będą stróże porządku.
Na problem jednego z najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w mieście zwróciła uwagę radna Bernadeta Krynicka, ostrzegając, że kierowcy nagminnie nie stosują się tam do istniejącej sygnalizacji świetlnej.
Na skrzyżowanie stale zwrócona jest obrotowa kamera, podłączona do systemu monitoringu miejskiego, używanego przez łomżyńską komendę policji. To jednak nie wystarcza, by kierowców przejeżdżających na żółtym, czy wręcz czerwonym świetle, ukarać.
- Wymagałoby to bieżącej obsługi tej kamery. Podstawą do podjęcia właściwych czynności, w tym karnych, jest naoczne stwierdzenie wykroczenia przez funkcjonariusza lub też po ujawnieniu zarejestrowanego zdarzenia za pomocą urządzenia monitorującego- wyjaśnia prezydent miasta Mieczysław Czerniawski.
Do prowadzenia kontroli drogowej uprawnieni są jednak także strażnicy miejscy i to oni właśnie mieliby zająć się czujną obserwacją skrzyżowania, organizując tam częste i systematyczne kontrole. Kierowców naruszających przepisy zgodnie z prawem mogą zatrzymać, a o całym zdarzeniu poinformować Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji.