W sumie ponad 1 mln zł muszą oddać najemcy miejskich mieszkań. Jednocześnie niewielu z nich jest zainteresowanych alternatywnymi formami spłaty zadłużenia czynszowego.
Niektóre samorządy w Polsce wprowadzają programy tzw. abolicji czynszowej dla najemców miejskich mieszkań, którzy mają zaległości w regulowaniu czynszu czy opłat za media. W skrócie wygląda to tak, że osoby, które do końca roku spłacą co najmniej połowę zobowiązań, mogą skorzystać z ulgi, czyli umorzenia do 70% odsetek. W naszym mieście takie przedsięwzięcie nie jest realizowane. Są za to inne propozycje.
- Od 2015 roku umożliwiona jest zadłużonym mieszkańcom spłata zadłużenia z tytułu opłat mieszkaniowych w formie świadczeń rzeczowych, przy pracach porządkowych na terenie miasta - poinformowało nas Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży.
Reklama
Jednocześnie okazuje się, że zainteresowanie wspomnianą formą spłaty zadłużenia jest nikłe. W 2020 r. z takiej opcji skorzystało 5 osób, z kolei w ubiegłym roku tylko 1 najemca. Przy czym z płatnościami należności czynszowych (za okres powyżej 2 miesięcy) zalega 198 najemców. Łącznie chodzi o dokładnie 1.040.211,00 zł wraz z odsetkami.