- Nie ma możliwości, by lokatorzy zajmujący mieszkania komunalne mieli możliwość odpracowania swoich zaległości czynszowych. To jest zupełnie nieefektywnie ekonomicznie- mówi Marek Olbryś, wicedyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży. Z takiej formy spłacania zadłużenia korzysta Spółdzielnia Mieszkaniowa Perspektywa. Radni zaproponowali, by dobre wzorce przenieść na grunt miasta. Takiej możliwości jednak nie będzie.
- W spółdzielni Perspektywa lokatorzy zalegający z czynszem zatrudniani są do wykonywania prostych prac: odśnieżenia czy pomalowania placu zabaw- wyliczała podczas wczorajszej sesji Rady Miasta radna Wanda Mężyńska, powołując się na rozmowę z wiceprezesem spółdzielni Leszkiem Konopką.
W ten sposób, w zasobach Perspektywy zadłużonych mieszkań jest znacznie mniej, niż u pozostałych administratorów: Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i MPGKiM. Dlatego radna zaproponowała, by sprawdzony pomysł przenieść na grunt miasta i przynajmniej częściowo pozwolić lokatorom uregulować zaległości poprzez własną pracę.
- Nie ma takiej możliwości- studzi zapał radnej Marek Olbryś, wicedyrektor MPGKiM. - Zatrudnienie lokatorów oznaczałoby, że MPGKiM ma jakąś rezerwę finansową, z której może zabezpieczyć wynagrodzenia za wykonaną pracę i pokryć nimi zadłużenie. A takiej rezerwy nie mamy, środki jakimi dysponujemy, są naprawdę skromne- mówi.
W zasobach gospodarki komunalnej znajduje się ok. 2700 mieszkań lokatorskich i własnościowych. Z regularnym opłacaniem czynszu kłopoty ma blisko sześciuset mieszkańców, którzy wygenerowali w MPGKiM dług przekraczający milion złotych.