PBK Ostrołęka- główny podwykonawca hali targowej na łomżyńskim targowisku miejskim- ogłosiło upadłość układową. Firma nie będzie realizować niektórych inwestycji, na które podpisała umowy, m.in. budowy komendy policji w Ostrołęce. Halę targową ma wznosić nadal, choć jak przyznaje kierownik budowy- nie ma szans, by inwestycja została zakończona w terminie.
Upadłość układową spółki o 55-letniej historii ogłosił Sąd Rejonowy w Ostrołęce. Nie oznacza ona likwidacji firmy, z pewnością jednak poważne kłopoty dla jej zarządu i pracowników. Już teraz pracownicy PBK nie otrzymali całości wypłat. Przez dwa miesiące po wierzytelności mogą zgłaszać się dłużnicy, a firma powinna przejść restrukturyzację, która pozwoli dalej realizować zlecenia. Jeśli zyski nie pojawią się, spółka zostanie zlikwidowana całkowicie.
Część firm, z którymi PBK miało podpisane umowy, rezygnuje z jej usług. Firma nie będzie m.in. realizować budowy komendy policji w Ostrołęce.
Halę targową na łomżyńskim targowisku, przynajmniej na razie, ma jednak wznosić nadal. Do tej pory pracownicy firmy- jak informuje kierownik budowy- na placu pojawiają się każdego dnia.
- Według naszej oceny nie ma zagrożenia co do zapewnienia podwykonawcy robót przy budowie hali targowej. Główny wykonawca, Masbud Invest, prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia części prac przez inne podmioty- zapewnia Anna Sobocińska, rzecznik prasowy prezydenta Łomży.
Wiele wskazuje jednak na to, że hala targowa, od początku borykająca się z problemami, nie zostanie ukończona w terminie. W tej chwili opóźnienie prac względem przyjętego harmonogramu wynosi kilka tygodni. Wykazuje, jak mówi Anna Sobocińska, tendencję spadkową.
Pracownicy budujący halę nie patrzą jednak optymistycznie na czas pozostały do ukończenia inwestycji. Zdaniem kierownika budowy hali, potrzeba będzie około dwóch dodatkowych tygodni na zakończenie prac.
Termin budowy hali targowej został wyznaczony na koniec października. Każdy dzień opóźnienia w zejściu z placu budowy, ma kosztować Masbud Invest ponad 66 tysięcy złotych dziennie.
- Jeśli kara zostanie naliczona, pociągnie firmę na dno- nie kryją pracownicy realizujący inwestycję.
Do terminowego zakończenia prac pozostały niespełna dwa miesiące.