Nielegalni imigranci, którzy pokonali granicę polsko-białoruską utknęli na bagnach w rejonie Zalewu Siemianówka. Służby białoruskie rzucały kamieniami w patrole. Uszkodzony został samochód polskich pograniczników - to kolejne przykłady pokazujące, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej nadal jest napięta.
W poniedziałek (28.03) na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 85 cudzoziemców m. in. obywatele Kamerunu, Iraku, Sudanu, Kuby. Funkcjonariusze z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali wczoraj aż 6 pomocników - w tym 5 cudzoziemców(obywatele Kirgistanu i Ukrainy). W tym roku zatrzymano już 95 pomocników.
Co więcej, wczoraj strażnicy graniczni uratowali 9 nielegalnych imigrantów, którzy utknęli na bagnach w rejonie Zalewu Siemianówka. To kolejna grupa imigrantów, która naprowadzana przez osoby współdziałające z nimi, trafiła na obszar niebezpieczny.
- Tego rodzaju przypadki pokazują, iż działania nazywane działaniami w dobrej wierze poza faktem, iż są niezgodne z prawem, to charakteryzują się lekkomyślnością po stronie osób je wspierających, które mogą doprowadzić do nieszczęścia. W ten sposób narażane jest nie tylko zdrowie i życie cudzoziemców, ale również pozostałych osób, w tym przedstawicieli polskich służb, które prowadzą w akcje ratownicze. Wczoraj tylko dzięki działaniom SG i innych służb udało się uratować zdrowie ,a być może i życie cudzoziemców - komentuje SG na Twitterze.
Z kolei w nocy z poniedziałku na wtorek na granicy polsko-białoruskiej były dwie siłowe próby przekroczenia granicy - na odcinkach ochranianych przez strażników z Białowieży i Czeremchy. Służby białoruskie rzucały kamieniami w patrole. Uszkodzony został samochód służbowy SG. Na stronę polską nielegalnie przeszło łącznie 25 cudzoziemców. Byli to obywatele Iranu, Iraku, Kuby i Afganistanu. Wykorzystali paletę rzuconą na concertinę.
Źródło: SG