Reklama

Grom z jasnego nieba i tysiące lampek. Poznajcie Łowców Burz, którzy rozświetlili Ratowo-Piotrowo [VIDEO i FOTO]

24/12/2025 15:43

W miejscowości Ratowo-Piotrowo pod Łomżą mieszka małżeństwo, które każdą wolną chwilę poświęca na śledzenie najbardziej nieprzewidywalnych zjawisk natury. Paweł i Marta Błaszkowscy to “łowcy burz”, którzy swoją miłość do meteorologii przekuli w najpopularniejszy w Polsce kanał informacyjny o tej tematyce. Jak sami podkreślają, ich działalność zrodziła się z autentycznej potrzeby dzielenia się wiedzą, której próżno szukać w tradycyjnych mediach.

Ich praca nie kończy się jednak na analizie map i radarów. Gdy nadchodzi grudzień, uwaga przenosi się na domowy ogród, który zamienia się w imponującą krainę światła. Państwo Błaszkowscy przyznają, że obecny rok jest pod tym względem wyjątkowy, a liczba nowych elementów instalacji może przyprawić o zawrót głowy.

- Ten rok jest najintensywniejszy jeżeli chodzi o nasze dekoracje. Jesteśmy bardzo dumni, że wspólnymi siłami domowników udało się stworzyć Stajenkę oraz Świętą Rodzinę. Ponadto przybyły trzy anioły, sanie Mikołaja oraz dwa renifery. Nowe są też dwie choineczki. Dodatkowo znajdziecie Państwo wśród naszego rozświetlonego podwórka bałwanka, świecące gałązki brzozowe oraz piękne jarzące się na złoto kule – bombki. Tegorocznym osiągnięciem jest również kokarda umieszczona na boku szczytu domu o wymiarach 130 cm na 160 cm. Główna choinka mocowana jest co roku na 5-metrowym słupie metalowym, od którego kotwimy osiem ramion ze sznura o długości 5,5 metra – wylicza pani Marta.

Reklama

Tradycja ta ma swoje korzenie w rodzinnym geście sprzed ponad dwóch dekad. Początki były skromne, ale niosły ze sobą ogromny ładunek emocjonalny, który do dziś napędza ich do działania. Pani Marta wspomina, że pierwszą choinkę ubrał ich tata około 2000 roku, chcąc rozweselić dzieci w czasie, gdy mama z powodu pracy za granicą nie mogła wrócić na święta. Od tamtej pory ogród i podwórko regularnie pięknieją, przynosząc całej rodzinie wielką dumę.

Przygotowanie tak ogromnej instalacji to proces, który wymaga nie tylko kreatywności, ale i doskonałej organizacji. Prace ruszają już na początku listopada, a inspiracje czerpane są z najróżniejszych źródeł, w tym z dalekich podróży po sąsiednich województwach. Marta rysuje projekty, które następnie są wspólnie omawiane podczas długich wieczornych dyskusji. Cała rodzina bierze czynny udział w budowie figur: tata nadaje metalowe kształty projektom, a pan Paweł dba o to, by cała instalacja bezpiecznie i efektownie świeciła.

Reklama

Mimo że ich posesja wzbudza zachwyt i przyciąga rzesze podziwiających, właściciele podchodzą do swoich sukcesów z dużą pokorą. Choć plany na przyszłość są ambitne, uważają, że wciąż jest zbyt wcześnie na oficjalne konkursy. Wolą skupić się na radości, jaką dają im własnoręcznie wykonane dekoracje i pozytywny odbiór sąsiadów, którzy kibicują im każdego roku.

Równie rzetelnie, co dekoracje, Paweł Błaszkowski ocenia aktualną aurę. Zauważa, że tegoroczne święta przyniosły wyczekiwany mróz, co jest miłą odmianą po ostatnich, deszczowych latach. Jako pasjonat, który od dziecka rysował mapy pogody, z uwagą śledzi każde zjawisko, nawet te ekstremalne, jak wichura, która nawiedziła ich Ratowo-Piotrowo dwa lata temu. Pytany o to, czego życzyć łowcom burz w nadchodzącym czasie, odpowiada krótko i konkretnie.

Reklama

- Bezpieczeństwa. To podstawa – podsumowuje Paweł Błaszkowski, wracając do monitorowania radarów, które nawet w świątecznym czasie pozostają dla niego i jego żony niezwykle istotne.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/12/2025 15:43
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości