Popołudniowa nawałnica, która przeszła nad miastem, dała się we znaki kierowcom. Intensywne opady deszczu w krótkim czasie zamieniły niektóre ulice w rwące potoki. Choć żywioł uderzył nagle i z dużą siłą, sytuacja na drogach szybko wraca do normy.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w niżej położonych częściach miasta, które przyzwyczaiły już mieszkańców do problemów podczas dużych ulew. Kierowcy musieli zmierzyć się z prawdziwym testem umiejętności brodzenia swoimi pojazdami.
Na odcinku ulicy Nadnarwiańskiej (na wysokości od ul. Stacha Konwy do ul. Łąkowej) woda płynęła całą szerokością koryta drogi. W krytycznych momentach jej poziom był tak wysoki, że sięgał aż do drzwi samochodów osobowych. Pod naporem ogromnej ilości deszczówki, tradycyjnie już, wybiła tu studzienka kanalizacyjne, co dodatkowo utrudniało przejazd i potęgowało chaos.
Na szczęście w większości przypadków utrudnienia miały charakter chwilowy. Deszcz ustał, a woda w niemal wszystkich punktach zdołała już całkowicie opaść.
Mimo widowiskowego i groźnego wyglądu zalanych ulic, tym razem obyło się bez poważniejszych strat. Jak dotąd lokalna straż pożarna nie odnotowała żadnych zgłoszeń dotyczących podtopionych piwnic, garaży czy posesji. Mieszkańcy i służby ratunkowe mogą więc odetchnąć z ulgą.
Ulewny deszcz przyniósł chwilowe, bardzo wyczekiwane ochłodzenie i rześkie powietrze. Szybko jednak wrócimy do letniej aury. Według najnowszych prognoz synoptyków, ciepłe masy powietrza błyskawicznie do nas wrócą, gwarantując udany weekend:
Wszystko wskazuje na to, że przed nami ciepłe i słoneczne dni, idealne na weekendowy wypoczynek.