Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna, a wraz z nią Łomża, w której podstrefa istnieje od miesiąca, w najbliższych latach może sporo zyskać na znaczeniu. Tym razem atutem ma być... nasza bieda. To właśnie zacofanie regionu sprawia bowiem, że podatki dla firm inwestujących w Strefie nadal będą znacznie niższe. Strefy w lepiej rozwiniętych regionach kraju takich ulg już mieć nie będą.
Ulga w podatkach to jeden z największych atutów, jaki przyciąga przedsiębiorców do inwestowania w strefach ekonomicznych. W zależności od wielkości prowadzonego przedsiębiorstwa, firmy mogły liczyć na zwolnienia w wysokości od 30 do nawet 70 procent wartości inwestycji.
Komisja Europejska zdecydowała jednak, że czas na wprowadzenie zmian. Nowe zasady maksymalnej pomocy publicznej dla regionów, które zaczną obowiązywać od 1. lipca tego roku, obniżą ulgi do zaledwie 15 proc. wartości inwestycji.
Stare, przyjazne przedsiębiorcom zasady, zostaną utrzymane zaledwie w czterech województwach: lubelskim, podkarpackim, warmińsko- mazurskim i podlaskim. Te dwa ostatnie obejmuje Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna.
Paradoksalnie więc, mamy szansę wzbogacić się... na biedzie, przyciągając inwestorów zainteresowanych uzyskaniem wysokich ulg.
- To szansa dla naszej strefy na przyciągnięcie tych przedsiębiorców, którzy doceniają najwyższą wielkość ulgi podatkowej, a jednocześnie nasze pozostałe walory m.in. doskonałą lokalizację, niskie koszty nabycia przygotowanych pod inwestycję gruntów i profesjonalną obsługę inwestora- twierdzi Wojciech Kierwajtys, wiceprezes SSSE.
W pozytywny trend może wpisać się i Łomża, w której półtora miesiąca temu podstrefą SSSE zostało objętych 7,5 ha gruntów. Z ich przygotowaniem pod działalność trzeba się jednak pospieszyć. Funkcjonowanie stref przedłużone zostało do 2026 roku. Im wcześniej zatem przedsiębiorstwa będą mogły zainwestować na wyznaczonych terenach, tym szansa na szeroki- bo wieloletni- rozwój regionu jest większa.