Czy to tylko złamanie przepisów ruchu drogowego, czy narażenie przynajmniej kilku osób, jeśli doszłoby do wypadku? Kierowca łomżyńskiego autobusu miejskiego dojeżdżając do skrzyżowania zamiast zwolnić, docisnął pedał gazu i przemknął na czerwonym świetle. Zdarzenie zarejestrował nasz Czytelnik i postanowił podzielić się nim z innymi Użytkownikami portalu.
Do zdarzenia doszło tydzień temu. Autobus miejski jechał ul. Sikorskiego. Za nim poruszały się inne samochody, m.in. auto naszego Czytelnika, z włączonym videorejestratorem. Urządzenie wyraźnie utrwaliło moment, w którym kierowca MPK zbliża się do skrzyżowania z ul. kard. Wyszyńskiego i widząc zmieniające się światła, dociska pedał gazu. Przejeżdża na czerwonym.
- Nagrania nie chciałem upubliczniać, ale widziałem że w ubiegłym tygodniu pani Natalia postanowiła podzielić się swoim nagraniem (chodzi o materiał umieszczony w ub. piątek http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/5242-wzburzona-czytelniczka-spryciarz-z-bmw-bez-skrupu%C5%82%C3%B3w-wymusza-pierwsze%C5%84stwo.html- przyp. red.), w słusznej sprawie, więc i ja to czynię- napisał do nas w e-mailu pan Cezary, przesyłając film.
O sprawie poinformowaliśmy Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Szybko zostało ustalone, który kierowca dopuścił się złamania przepisów.
- To niedopuszczalne! Kierowca powinien zwolnić, bezpiecznie dojechać do skrzyżowania. Nie ma absolutnie żadnego wytłumaczenia dla takiego zachowania- mówi Robert Wierciszewski, kierownik działu eksploatacji MPK. - Zdarzenie potwierdziły nagrania z wewnętrznego monitoringu. Z taką sytuacją spotykam się po raz pierwszy. Kierowca przyznał się do tego, że wtargnął na czerwonym świetle i przeprosił- przyznaje.
Kierowcy autobusu nie ominą konsekwencje. MPK zapowiedziało wyciągnięcie wewnętrznych konsekwencji. Kierowca otrzyma upomnienie i zostanie pozbawiony wrześniowej premii. Jeśli sprawa trafi na policję, kierowca może zaś zostać ukarany mandatem (jego maksymalna wysokość może wynieść do 500 złotych) i punktami karnymi.