Ponad dwukrotnie mniej pieniędzy, niż potrzebowały, otrzymały łomżyńskie kluby i organizacje sportowe, startujące w konkursie ogłoszonym przez Urząd Marszałkowski. Do wielkich przegranych należy choćby Ludowy Łomżyński Klub Sportowy Prefbet Śniadowo, który wnioskował o 24 tys. złotych dotacji, a otrzymał zaledwie 5 tys. zł.
To był największy w tym roku konkurs na wsparcie sportu i organizacji promujących aktywność fizyczną, ogłoszony przez Urząd Marszałkowski w Białymstoku. Dotacje otrzymało siedem organizacji działających na terenie Łomży i 36 z obszaru całego województwa podlaskiego.
Powodów do radości nie ma. Choć w sporcie zwykle liczy się każdy grosz, przy takim rozdziale środków z części planów organizacje będą musiały rezygnować lub szukać innych źródeł finansowania.
Do największych "przegranych" należy m. in. Yacht Club Arcus, który na organizację szkoleń żeglarskich i regat dla młodzieży akademickiej i z terenów wiejskich ubiegał się o blisko 86 tys. złotych. Otrzymał zaledwie 15 tys. zł.
Zawiedziony może też czuć się Ludowy Łomżyński Klub Sportowy Prefbet Śniadowo, dofinansowany kwotą 5 tys. zł przy wnioskowanych 24 tys. zł. Klub Szachowy Maraton, który na VII Otwarte Mistrzostwa Województwa Podlaskiego w szachach błyskawicznych ubiegał się o ponad 21 tys. zł, otrzymał 4 tys. zł. Znacznie mniej, niż wymagają rzeczywiste potrzeby klubu, otrzymał też AZS PWSIiP.
Pieniędzy wystarczyło jeszcze na dotację dla Klubu Żeglarskiego Zefir, Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej i Caritas Diecezji Łomżyńskiej.
Podobnymi cięciami dotknięte zostały wszystkie organizacje ubiegające się o pieniądze. 43 podmioty złożyły wnioski na kwotę ponad 2,7 mln złotych. Zarząd rozdzielił niespełna 1,2 mln.
Jak informuje rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku Jan Kwasowski, do podziału w drugim konkursie zostało jeszcze 300 tys. złotych.