Nad ranem policjanci znaleźli w zaspie śniegu starszą kobietę. 89-latka na mrozie spędziła prawdopodobnie kilka godzin. Została uratowana dosłownie w ostatniej chwili- była już całkowicie wyczerpana, drżała z zimna, nie wiedziała, gdzie się znajduje.
Ok. godz. 4.00 nad ranem dyżurny wysokomazowieckiej policji został poinformowany o błąkającej się po mieście starszej kobiecie. Informacja została przekazana policjantom patrolującym ulice. Ci natychmiast rozpoczęli przeszukiwania miasta i choć kobietę odnaleźli już po kilkunastu minutach, wszystko wskazuje na to, że był to czas, który mógł zaważyć na jej życiu.
89-latka leżała w zaspie śniegu obok bloku przy ul. Ludowej.
- Była wyczerpana, nie była w stanie samodzielnie wstać, nie wiedziała nawet, gdzie się znajduje. Mundurowi szybko ustalili dane kobiety i przekazali ją pod opiekę syna- przekazuje oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Zdarzenie z Wysokiego Mazowieckiego przypomina, że zima jeszcze nie odpuszcza i są osoby, które mogą liczyć tylko na naszą pomoc. Gdyby nie bezinteresowny telefon do dyżurnego policji, kobiety zapewne nie udałoby się już uratować.
O wszystkich osobach, które zastaniemy na ławkach, na ulicy czy klatce schodowej warto informować ekipy ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.