Badania DNA przeprowadzone przez Zakład Medycyny Sądowej w Białymstoku wykazały, że ludzkie szczątki znalezione 20 maja w Kolnie przy ul. Łąkowej, należały do zaginionego w 2017 r. mieszkańca Kolna, 56-letniego mężczyzny.
- Jest to Henryk K. rocznik 61, zaginiony w połowie zeszłego roku. Ustaliliśmy to w wyniku porównania DNA. Mamy stuprocentową pewność. Był do tej pory poszukiwany. Co do samych oględzin zwłok to nie ujawniono żadnych śladów mogących świadczyć o udziale osób trzecich w tym całym zdarzeniu. Dodaję, że nie był to cały szkielet, tylko fragmenty - mówi szef kolneńskiej prokuratury Marcin Gajdamowicz.
Szczątki w maju znaleziono w rowie melioracyjnym w Kolnie przy ul. Łąkowej. Po wstępnych badaniach okazało się, że są to fragmenty ludzkich kości. W celu poszukiwań brakujących elementów kośćca użyto ciężkiego sprzętu, jednak nie odnaleziono innych pozostałości człowieka.
W dalszym ciągu nie są znane przyczyny śmierci mieszkańca Kolna.