Narodowemu Świętu Niepodległości zawsze towarzyszą okolicznościowe przemówienia. W Łomży politycy przypomnieli o sytuacji, która ma miejsce za naszą wschodnią granicą.
Łomża świętuje odzyskanie przez nasz kraj wolności. Uroczystość rocznicowa odbyła się tradycyjnie przed tablicą pamiątkową Leona Kaliwody przy ul. Sienkiewicza 10.
Apel pamięci i złożenie kwiatów poprzedziły przemówienia.
- Pamiętajmy o tym, że najważniejsza jest wolność. Wojsko Polskie jest tego gwarantem. Należy dbać o to, żebyśmy to wojsko polskie mieli w jak najlepszym wymiarze, w jak największej sile - podkreślał płk Paweł Gałązka, dowódca 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego.
Nie zabrakło odniesień zarówno do historii, jak i do współczesności.
- Po 24 lutego zmieniła się rzeczywistość. Geopolityka pokazuje, że sytuacja może być dynamiczna. I tak Szanowni Państwo, są zagrożenia. To dzisiaj na polach Ukrainy, w okolicach Dolnego Dniepru rozstrzyga się też nasza niepodległość, nasza suwerenność - mówił Lech Antoni Kołakowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Nie możemy dzisiaj lekceważyć tej sytuacji, jaka jest na wschód od Polski, ale chcę też potwierdzić, że dzięki temu, że Ukraina ma granicę z Polską, dziś jeszcze jest wolna Ukraina, bo sytuacja mogłaby być diametralnie inna - bardzo zła dla naszej ojczyzny - dodawał.
Na sytuację geopolityczną zwrócił uwagę również poseł Robert Tyszkiewicz z Koalicji Obywatelskiej.
- Polska musi być zakorzeniona w Sojuszu Północnoatlantyckim, Polska musi być zakorzeniona w Unii Europejskiej. Musi być jednym z liderów Unii Europejskiej. Dzisiejszy patriotyzm to także umiejętność zdobywania dla Polski wielkich pieniędzy europejskich, po to właśnie, żebyśmy mogli budować silne państwo, byśmy mogli budować silną armię, byśmy mogli budować kraj, w którym obywatele będą mogli czuć się bezpiecznie.