Pojawił się znikąd i szybko wzbudził ogromne zainteresowanie. Nie chodziło jednak o jego talenty czy zdolności, lecz o wulgarny sposób bycia, groźby oraz liczne interwencje policji.
W ostatnich tygodniach na ulicach Łomży można było spotkać mężczyznę poruszającego się na wózku inwalidzkim, który zachowywał się agresywnie, wielokrotnie obrażając i grożąc mieszkańcom. Policja interweniowała w jego sprawie co najmniej kilkanaście razy. Mundurowi analizowali również informacje publikowane na Facebooku, które wskazywały na kolejne akty agresji z jego strony.
Powstał nawet fanpage śledzący jego poczynania – profil „Gdzie jest Rysiek?” w krótkim czasie zdobył ponad 600 obserwujących. Ostatni wpis informował o braku nowych informacji. Nam jednak udało się je zdobyć.
Od dziś mieszkańcy Łomży mogą przynajmniej na chwilę odetchnąć z ulgą. Rysiek – lub Paweł, ponieważ jego imię i wiek wciąż nie są oficjalnie znane – został znaleziony pijany w sztok na ulicy Wąskiej. Leżał nieprzytomny pod płotem przy posesji. Wezwano odpowiednie służby, które zdecydowały o przetransportowaniu go do policyjnej jednostki PdOZ - pomieszczenia dla osób zatrzymanych.
Ponieważ łomżyńska placówka nie jest przystosowana do przyjmowania osób poruszających się na wózku, jak poinformowała nas Komenda Miejska Policji w Łomży, "Rysiek"zostanie przewieziony do PdOZ-u w Suwałkach.
W najbliższych dniach można spodziewać się wyraźnego spadku liczby wulgaryzmów w przestrzeni publicznej, a także poprawy bezpieczeństwa – według relacji świadków "Rysiek" często blokował samochody lub poruszał się po jezdni, stwarzając zagrożenie.