Ponad 500 lokalizacji będą musieli sprawdzić strażacy z Łomży w ramach inwentaryzacji schronów.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Łomży rozpoczęła inwentaryzację schronów. To rutynowe działanie, które jest odpowiedzią na ministerialne polecenie.
- Sprawdzamy powierzchnię piwnic, ilość wyjść, bieżącą wodę, sanitariaty, instalacje elektryczne i gazowe - mówi bryg. Adam Kalinowski, p.o. Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży.
W Łomży strażacy muszą przyjrzeć się 500 miejscom - piwnicom w budynkach wielorodzinnych. Do tego dochodzą dwa miejsca doraźnego ukrycia wyznaczone przez wojewodę podlaskiego, które znajdują się przy ul. Zawadzkiej oraz przy ul. Ks. Janusza. Więcej: Zagrożenie wojenne i ewakuacja ludności. Czy samorządy z regionu są na to gotowe?
Jest to pierwsza taka inwentaryzacja.
Jak poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik, w całym kraju znajdują się 62 tys. schronów. Akcja sprawdzania obiektów tego typu ma potrwać 2 miesiące.
Fot. ilustracyjne