Reklama

Martyna G. stanie przed sądem. Prokuratura zarzuca jej wyłudzenia, oszustwa i groźby

27/08/2025 12:03

Jeszcze niedawno twierdziła, że padła ofiarą zemsty byłego partnera. Dziś Martyna G. sama odpowie przed sądem – prokuratura zarzuca jej wyłudzenia, groźby i oszustwa na setki tysięcy złotych.

O sprawie Martyny G. informowaliśmy na początku bieżącego roku, gdy pod jej samochodem znaleziono podejrzany pakunek. To, co miało być bombą, okazało się narkotykami. Kobieta utrzymywała, że jej były partner mści się na niej za to, że ich wspólne dziecko pozostało z matką.

Kolejne dni przyniosły jednak przełom w sprawie. Martyna G., a następnie jej wspólnicy, zostali zatrzymani za wyłudzenie pieniędzy. Mieli oni pozbawić wolności starszego mężczyznę i zabrać mu prawie milion złotych w gotówce, biżuterii, a także w sprzęcie AGD i samochodach.

Reklama

Martyna G. miała oszukać mężczyznę co do łączącej ich relacji, a także kłamać na temat swojej sytuacji materialnej i chorej córki. Pokrzywdzony miał być przetrzymywany przez oprawców wbrew woli, a także zastraszany groźbami pobicia.

Prokuratura Rejonowa w Łomży zakończyła już dochodzenie i skierowała do sądu akt oskarżenia.

– Martyna G. oskarżona jest o to, że doprowadziła pokrzywdzonego Zdzisława M. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy oraz złota o łącznej wartości nie mniejszej niż 250 tys. zł – przekazała Prokurator Rejonowy w Łomży, Małgorzata Kosiorek-Soboń. – Martyna G. wspólnie z innymi oskarżona jest również o przywłaszczenie rzeczy ruchomych należących do Zdzisława M. o wartości nie mniejszej niż 50 tys. zł, a także przywłaszczenie dwóch samochodów o wartości co najmniej 60 tys. zł. Ostatni zarzut dotyczy kierowania gróźb karalnych uszkodzenia ciała wobec Zdzisława M. – dodała prokurator.

Reklama

Pod koniec maja Martyna G. została zwolniona z aresztu. Zastosowano wobec niej poręczenie majątkowe w wysokości 22 tys. zł, dozór policyjny, a także zakaz kontaktowania się z poszkodowanym i opuszczania kraju.

Dwóch z sześciu zatrzymanych w tej sprawie wciąż przebywa w areszcie.

Martynie G. grozi do 10 lat więzienia, a części jej wspólników – z uwagi na działanie w warunkach recydywy – nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/08/2025 12:06
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama