Będzie elegancko, ekspresyjnie i radośnie. Na parkietach tradycyjnie królowała będzie czerń, granat i świeża biel. Bale rozpoczną staropolskie polonezy, potem będzie już bardziej współcześnie. Maturzyści rozpoczęli już odliczanie dni do największego balu w całym okresie edukacji. Pierwsze studniówki w Łomży już za tydzień!
Jako pierwsi w dawnego chodzonego ruszą uczniowie Zespołu Szkół Drzewnych, którzy jako jedyni spośród wszystkich maturzystów w Łomży zdecydowali się w tym roku na zabawę w wynajętej sali. Za tydzień, w sobotę 18. stycznia uczniowie Technikum Geodezyjnego na swoim balu pojawią się w sali Concordia.
W tym samy terminie bawić się będą też uczniowie Budowlanki i liceum plastycznego. Pozostałe szkoły bale dla swoich najstarszych uczniów organizują w pierwszy weekend ferii zimowych.
Czy to w szkole, czy w sali- jak co roku zabawa będzie wyjątkowa... i dość kosztowna. Maturzyści muszą pokryć koszt ciepłych dań i przystawek. Minęły już czasy, kiedy ciasta na studniówkę piekły mamy maturzystów. Teraz do szkół dowozi je wynajęta firma cateringowa, zwykle ta sama, która organizuje cały poczęstunek. Niektórzy wzniosą tez toast lampką szampana- po raz pierwszy wypitą razem z gronem pedagogicznym i rodzicami.
Zapłacić trzeba też za fotografa i kamerzystę, którzy uwiecznią przyjęcie i zabawę na parkiecie na zdjęciach i płytach, oraz za dekorację sali balowej. Oszczędzić można na dekoracji poszczególnych klas- jeśli uczniowie mają pomysły, mogą pokusić się o własne aranżacje wnętrz. Częściej jednak decydują się na wynajęcie profesjonalnej firmy dekoratorskiej- a to kolejne od kilkuset do ok. dwóch tysięcy złotych, rozłożone na wszystkich uczniów w klasie.
Kwotę- i to niemałą- przygotować trzeba też na zespół, który przez całą noc będzie prowadził zabawę na parkiecie. Tu jednak szkoły nie oszczędzają, decydując się na sprawdzone kapele, potrafiące zmobilizować do tanecznych kroków nawet tych najbardziej opornych.
W sumie uczestnictwo w balu studniówkowym to wydatek od ok. 250 do 350 złotych za parę. Do tego dochodzi koszt eleganckich kreacji, butów, dodatków, fryzur, makijażu i tradycyjnie mających przynieść szczęście na maturze, czerwonych podwiązek. W ten sposób koszt całego balu dochodzi nawet do tysiąca złotych za osobę- i w styczniu stanowi najważniejszą pozycję w budżecie domowym przyszłego maturzysty.