Reklama

Między prawdą a pamięcią. Wielkie emocje podczas rocznicy mordu Jedwabieńskiego [FOTO i VIDEO]

10/07/2025 15:14

Podobnie jak przed rokiem, obchody upamiętniające ofiary zbrodni w Jedwabnem miały wysoką temperaturę emocjonalną, i to pomimo deszczu oraz wietrznej pogody. Oprócz oficjalnych uroczystości odbyły się również dwa kontrwydarzenia.

Miejsce mordu żydowskich mieszkańców Jedwabnego rokrocznie, 10 lipca, gromadzi wiele osób. Zwykle przybywają one tutaj, aby oddać hołd ofiarom i odmówić krótką modlitwę. Nie inaczej było w tym roku. Pojawili się członkowie gminy żydowskiej, mieszkańcy okolic, a także osoby, którym bliska jest tematyka relacji polsko-żydowskich. Obecny był również naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, który poprowadził uroczystości. Po krótkiej modlitwie ekumenicznej zebrani odczytali imiona i nazwiska pomordowanych, a następnie złożyli wieńce i kwiaty. Następnie udali się na pobliski cmentarz, gdzie również oddali hołd ofiarom.

Nie obyło się jednak bez napięć. Oficjalnym obchodom towarzyszyły kontrwydarzenia. Jedno z nich zorganizował Tomasz Sommer, związany z tygodnikiem „Najwyższy Czas!”, a drugie – Wojciech Sumliński. Z jego inicjatywy, na polu obok pomnika, ustawiono w ostatnich dniach osiem głazów z przymocowanymi metalowymi tablicami. Wydarzenia te przyciągnęły liczną grupę osób, na czele z europosłem Grzegorzem Braunem. Uczestnicy domagali się wznowienia ekshumacji ofiar, a także twierdzili, że prawdziwymi sprawcami zbrodni byli Niemcy.

Reklama

– Tu jest Polska. Chwała Bogu, to jeszcze nie jest Polin. To nie jest Ukropol, to nie jest banderland anglosaski. Tu jest Polska i my to właśnie zaznaczamy. Myślę, że przełamana została ta zmowa milczenia. Pan redaktor rozmieścił tutaj szereg monumentalnych upamiętnień historii prawdziwej – mówił Grzegorz Braun, wskazując na konieczność dokończenia ekshumacji. – To była groteska. To było szydzenie z ofiar. Kto domaga się utrzymywania kłamstwa dla celów politycznych i propagandowych, ten wtórnie uderza w ofiary. Kto domaga się, aby kłamstwo na wieki było tutaj zacementowane, ten ubliża pamięci ofiar, które tutaj w ziemi spoczywają – dodał.

Gdy protestujących mijał rabin Schudrich przechodząc na cmentarz, wznosili oni między innymi hasła: „Wolna Palestyna”, „Tu jest Polska, a nie Polin”, a także „Morderca”. Grzegorz Braun nazwał rabina "szachrajem".

Reklama

Mimo tego Michael Schudrich starał się studzić emocje:

– My jesteśmy tutaj w Jedwabnem, aby się modlić, żałować, płakać razem. To było morderstwo niewinnych ludzi – polskich Żydów. Jeżeli ktoś jest przeciwko modlitwie za zmarłych, to proszę pytać ich. My jesteśmy tutaj, aby żałować – powiedział, przypominając, że w Jedwabnem przed wojną Polacy i Żydzi mieszkali razem w zgodzie.

Okrzyki towarzyszyły również wyjazdowi duchownego. Protestujący zablokowali drogę, dopiero interwencja policji umożliwiła wyjazd.

Reklama

W międzyczasie trwały kontrwydarzenia. Najpierw odbyła się uroczysta msza święta, po której oficjalnie zaprezentowano Aleję Pamięci z tablicami, którą otworzyła 95-letnia Anna Wądołowska, jeden z ostatnich żyjących świadków zbrodni.  Następnie miały miejsce wystąpienia, prelekcje, pokaz filmu, a nawet koncert.

Wojciech Sumliński zapowiedział, że trwają przygotowania do otwarcia na jednej z działek muzeum, które będzie czynne przez cały rok i – jak zaznaczył – pozwoli na „odkłamanie historii”.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 15:37
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości