We wtorek, 24 marca, łomżyńska Hala Kultury wypełni się historią, która nawet po latach wywołuje ciarki na plecach. Mowa o Stanisławie Leszczyńskiej – kobiecie, która w piekle Auschwitz udowodniła, że życie jest silniejsze od śmierci. Jeśli nie dacie rady dotrzeć na Stary Rynek osobiście, włączcie mylomza.pl – będziemy tam z naszą kamerą.
Narodowy Dzień Życia 2026 w Łomży zapowiada się wyjątkowo konkretnie. Organizatorzy z Manufaktury „ŻYCIE MOJE” i Muzeum Północno-Mazowieckiego zrezygnowali z wielkich haseł na rzecz jednej, niesamowitej biografii. Hasło spotkania: „Musi być życie, żeby było jakieś... cokolwiek...” mówi właściwie wszystko.
Położna z Auschwitz na wielkim ekranie Głównym punktem wieczoru będzie pokaz filmu „Położna” z 2020 roku. Dokument w reżyserii Marii Stachurskiej to mocna rzecz. Opowiada o kobiecie, która w obozowych barakach, bez wody i leków, przyjęła tysiące porodów. To historia o tym, jak zachować godność tam, gdzie teoretycznie nie miało jej już być.
Rozmowa o życiu bez granic Zaraz po filmie przyjdzie czas na rozmowę, którą będziemy transmitować na żywo. Do Łomży przyjeżdża ks. Waldemar Gliński, autor książki o Leszczyńskiej. To nie będzie nudny wykład – ks. Gliński spędził lata na badaniu losów położnej, a jego opowieść o „życiu, które nie znało granic”, potrafi wciągnąć. Spotkanie poprowadzą Maria Dziekońska i Paulina Bronowicz-Chojak, więc możemy spodziewać się dynamicznej dyskusji, a nie monologu.
Całość domknie muzycznie Studio Emdek (MDK-DŚT), co na pewno doda wieczorowi odpowiedniego klimatu.