Pogarszające się warunki życia nauczycieli i ich rodzin, zamykanie szkół, planowane zmiany w Karcie Nauczyciela- pedagodzy jednym tchem wymieniają wszystko, co nie podoba im się w polityce rządu wobec nauczycieli. Dołączają do ogólnopolskiego protestu związków zawodowych, planowanego w kolejną sobotę. Łomżyński oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego rozpoczął właśnie zgłoszenia osób chętnych do udziału w manifestacji w Warszawie.
Zapisy ruszyły wczoraj.
- Na razie nie potrafię powiedzieć, ilu nauczycieli pojedzie do stolicy, ale wiem, że musimy tam być obecni- mówi z mocą Aleutyna Kołos, prezes łomżyńskiego oddziału ZNP.
Nauczyciele zwracają uwagę na pogarszające się warunki życia pedagogów i ich rodzin, masowe zamykanie szkół i zwolnienia, niekorzystne zmiany w Kodeksie Pracy.
- Popieramy wszystkie postulaty, z jakimi jadą do Warszawy związki zawodowe. Oprócz tego chcemy zaznaczyć, że nie zgadzamy się ze zmianami, jakie rząd planuje wprowadzić w Karcie Nauczyciela- dodaje Kołos.
Te zmiany to m.in. skrócenie urlopów do 28 dni (w pozostałe dni lata nauczyciele mieliby prowadzić w szkołach zajęcia dla uczniów pozostających w mieście), ewidencjonowanie czasu pracy (rozliczanie się z 40 godzin pracy tygodniowo), likwidacja przywilejów socjalnych, a także wprowadzenie kontrowersyjnej zasady, według której to rodzice uczniów będą decydować o przyznaniu nauczycielowi awansu zawodowego.
Nauczyciele z Łomży swój udział w proteście mogą zgłaszać do wtorku, 10. września.
Z Łomży na planowany na 14. września ogólnopolski protest pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa" wyjedzie też około stu osób związanych z NSZZ Solidarność.
Największa od lat akcja protestacyjna w stolicy będzie trwała aż cztery dni.