Kompletnie pijanego młodego łomżyniaka zatrzymali za kierownicą forda mondeo policjanci z łomżyńskiej komendy. 20-latek był pod tak dużym wpływem alkoholu, że nie zapanował nad samochodem i uderzył w znak drogowy. To jednak nie przeszkodziło mu jechać dalej.
20-letni mieszkaniec Łomży za kierownice forda wsiadł, mając we krwi 2,7 promila alkoholu. Na ul. Piłsudskiego wjechał w znak drogowy. "Przeszkodę" jednak pokonał i dojechał aż na ul. Wyszyńskiego. Dopiero tam został zatrzymany przez policjantów.
W weekend mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę jeszcze dwóm kierowcom, lekceważącym zakaz prowadzenia samochodu po spożyciu alkoholu.
45-latek kierujący volvo został zatrzymany na Szosie Zambrowskiej. We krwi miał 1,1 promila. Niewiele mniej- 0,85 promila- wydmuchał kierowca bmw, skontrolowany przez policję na ul. Zawadzkiej w Łomży.
Zatrzymanym mężczyznom policjanci odebrali prawo jazdy. Odzyskają je po długim czasie- na pijanych kierowców sąd obligatoryjnie nakłada zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od roku do dziesięciu lat.