Rolą produktów finansowych jest zaspokajanie potrzeb konsumentów. Co oznacza, że konsumenci przeważnie korzystają z produktów finansowych, by poprawić swoją sytuację, np. spłacić wysoki rachunek, naprawić awarię niezbędnego sprzętu, czy wyjechać na zasłużony wypoczynek. Niestety pomimo szczerych chęci, nie zawsze udaje się sprostać spłatom rat. Niekiedy przeszkodę stanowi niespodziewany wydatek, innym razem to rozrzutność przeszkadza nam w wywiązaniu się ze swojego obowiązku. Niekiedy, by ponownie ratować się z finansowej opresji, szukamy rozwiązania, przez zaciągniecie kolejnego zobowiązania. Czy nieterminowe spłaty rat uniemożliwią nam skorzystanie z kolejnej pożyczki? Czy ponowne zaciągnięcie zobowiązania jest możliwe i przede wszystkim, czy jest dla nas bezpieczne? Odpowiadamy.
Ile osób, tyle historii – to uniwersalne stwierdzenie dotyczy również nieterminowych spłat zobowiązań. Choć za większością opóźnień stoi, splot okoliczności, lub po prostu cecha charakteru, to nadal możemy pogrupować przyczyny opóźnień w spłacie rat. Do przyczyn zdecydowanie zależnych od konsumenta należy zaniedbanie, roztargnienie lub brak organizacji. Jeśli skorzystaliśmy z usług banku lub pozabankowej firmy pożyczkowej zobowiązaliśmy się pisemną umową do wywiązywania się z jej postanowień. Jednym z podstawowych obowiązków pożyczkobiorców i kredytobiorców jest terminowa spłata rat.
Niestety często dochodzi do sytuacji, że przeoczymy termin płatności. Przyczyny na ogół są dość prozaiczne, czyli mamy po prostu bardzo wiele na głowie. Świat pędzi, a my próbujemy nadążyć. Niestety nie zawsze nam wychodzi, co przykłada się na opóźnienia, również te dotyczące płatności, co niekiedy jest dość kosztowne.
Innym powodem, przez który nie regulujemy płatności, jest brak środków. Czynników może być bardzo wiele. Niekiedy opóźnienia są chwilowe, gdy musieliśmy kupić lub pilnie za coś zapłacić i zabrakło nam pieniędzy na spłatę raty. Czasami za brak gotówki odpowiedzialna jest utarta pracy, choroba, czy wypadek, na który nie mieliśmy najmniejszego wpływu. W tym przypadku nasza sytuacja jest na ogół poważniejsza i wymaga zgłoszenia się do pożyczkodawcy lub kredytodawcy niemal natychmiast, gdy zorientujemy się, że wystąpią trudności w wywiązaniu się z umowy.
Nie da się ukryć, że źle dobrany produkt również może skutkować dziurą w budżecie domowym. Czasami, gdy kwota raty jest zbyt wysoka, nie jesteśmy w stanie miesiąc w miesiąc zaoszczędzić na życiu codziennym, by podołać spłacie rat. W tym przypadku warto renegocjować warunki umowy i wydłużyć okres kredytowania. Takie działanie pozwoli nam na obniżenie miesięcznej raty.
Bardzo wysoka inflacja, wysokie ceny towarów i usług, a także wzrost stóp procentowych sprawiły, że raty niektórych kredytów – np. hipotecznych, mogły wzrosnąć do ogromnych kwot, niemal niemożliwych do spłaty. W tym przypadku zupełnie nie mieliśmy wpływu na wysokość rat. Jedynym rozwiązaniem jest konsultacja z bankiem, by odroczyć płatność za pomocą wakacji kredytowych, lub jeśli to możliwe również wydłużyć czas na spłatę.
Starając się o każde finansowanie, czy jest nim chwilówka na dowód, czy kredyt gotówkowy (więcej na temat chwilówek możemy przeczytać na https://lendup.pl/chwilowka-na-dowod/) musimy przejść proces weryfikacji. Za weryfikację możemy przyjąć proces potwierdzenia tożsamości wnioskodawcy, a także badanie zdolności kredytowej i historii kredytowej.
Wszystkie trzy procesy są niezbędne i konieczne, aby bank lub firma pożyczkowa udostępniła wnioskodawcy swoje środki. W pierwszym etapie starania o finansowanie konsument wypełnia wniosek o przyznanie kredytu lub pożyczki. We wniosku musi podać wysokość swoich dochodów, ale nie tylko. Przy badaniu zdolności kredytowej równie istotne co dochody są koszty prowadzenia gospodarstwa domowego, a także koszty wynikające z pozostałych zobowiązań. Należy podkreślić, że konsument zobowiązany jest do podpisania oświadczenia odnośnie do wysokości dochodów i kosztów, którymi jest obarczony. W oświadczeniu należy podać bezwzględnie prawdziwe kwoty. W przeciwnym razie wnioskodawca może być posądzony o chęć wyłudzenia pożyczki lub kredytu, co jest przez literę polskiego prawa traktowane jako przestępstwo. Za chęć wyłudzenia pożyczki lub kredytu grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Przeważnie oświadczenie potencjalnego klienta musi być udokumentowane. Sposób potwierdzenia dochodów na ogół z góry narzuca pożyczkodawca. Zarówno banki, jak i firmy pozabankowe mogą wymagać zaświadczenia od pracodawcy o wysokości dochodów, wygenerowania dokumentu z historią transakcji na rachunku bankowym lub innego dokumentu wskazującego na wysokość otrzymywanego wynagrodzenia. Więcej na temat wymaganych dokumentów znajdziemy na lendup.pl.
Na podstawie otrzymanych dokumentów potwierdzających nasze dochody i koszty banki i firmy pozabankowe obliczają naszą zdolność kredytową. Inaczej mówiąc, dla instytucji finansowych jedną z podstawowych informacji jest, ta, czy jesteśmy w stanie spłacić zobowiązanie w wyznaczonym czasie.
Obowiązkiem każdej instytucji finansowej jest sprawdzenie konsumentach w bazach informacji kredytowej i gospodarczej lub w bazie dłużników. Przeważnie kredytodawcy i pożyczkodawcy korzystają w tym celu z jednej lub nawet kilku baz jednocześnie. Najbardziej znane bazy to BIK, BIG InfoMonitor, KRD, czy Erif. Zadaniem baz informacji kredytowej jest gromadzenie i przechowywanie informacji na temat zobowiązań konsumentów. Dzięki temu z pieniędzy instytucji finansowych mogą korzystać tylko te osoby, które są w stanie podołać spłacie kolejnych zobowiązań.
Jeśli spóźnialiśmy się ze spłatą jednej raty lub kilku rat, ale nadal czynnie spłacamy swoje zobowiązania, mamy spore szanse na otrzymanie kolejnego zastrzyku gotówki. Jeżeli jednak opóźnienia w płatnościach są dość długie lub w ogóle zaniechaliśmy spłat, szanse na finansowanie są nikłe. Żadna firma finansowa nie udzieli pożyczki lub kredytu osobie, która może popaść w ten sposób w nadmierne zadłużenie. Ryzyko braku spłaty kolejnej pożyczki lub kredytu jest zbyt wielkie. Brak wywiązywania się ze swojego obowiązku jest dla banków i firm pożyczkowych niezwykle kosztowne. Może nawet doprowadzić do braku rentowności danej instytucji.
mat. promocyjny